Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Szef wydawców Republiki przypomniał morderstwo dziennikarza sprzed lat. "Są tu punkty wspólne..."

"Ujawnione przez Republikę nagranie pokazuje, że dzisiejsza Polska zaczyna przypominać Ukrainę sprzed 26 lat rządzoną przez klany mafijne. Jesteśmy na prostej drodze do przekształcenia naszego państwa w gangsterską pararepublikę" - napisał w mediach społecznościowych szef wydawców TV Republika, Jarosław Olechowski. We wpisie przypomniał głośną sprawę morderstwa ukraińsko-gruzińskiego dziennikarza - Gieorgija Gongadze, który przeszkadzał ówczesnej władzy Ukrainy.

Autor:

Wczoraj w programie „W punkt” na antenie Telewizji Republika ujawniono szokujące nagrania. Sprawa dotyczy podpułkownika Wojciecha B., pseudonim „Biszkopt”, który odpowiada za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie, w tym obecnie ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.

Jak wynika z materiałów ujawnionych przez stację, oficer SOP w rozmowie zarejestrowanej w lutym 2024 roku (już po zaprzysiężeniu rządu koalicji 13 grudnia) snuł plany brutalnej zemsty na redaktorze Piotrze Nisztorze za jego publikacje śledcze.

Język używany przez państwowego funkcjonariusza budzi grozę i wywołuje głęboki niepokój. „Ja mu nogi połamię batonem i tyle. Ja jestem wiesz... Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy [...] Poleży trochę, żeby ucichło... A potem ropą poleję” – mówi na nagraniu Wojciech B.

Oficer wspominał też o zabiciu psów redaktora. „Ja mam dwa buldogi francuskie (...), a Wojciech B. mówi, że on po prostu rozjedzie mi te psy” – relacjonował na antenie wstrząśnięty Piotr Nisztor. Motywem tej nienawiści mają być artykuły i książka („Rekiny wojny”), w których Nisztor opisywał niejasne kontakty „Biszkopta” z handlarzem bronią.

Głośna sprawa sprzed lat

Sprawa ta poruszyła opinię publiczną. Niemniej media mainstreamowe ograniczają informacje na ten temat albo do minimum, albo... próbują ją przemilczeć. 

Szczegóły w tekście: Funkcjonariusz SOP planował krwawą zemstą na dziennikarzu Republiki. Medialny mainstream w Polsce zamilkł

Na platformie X Jarosław Olechowski, szef wydawców TV Republika, przypomniał tragedię, która wydarzyła się w 2000 roku na Ukrainie. Mowa o brutalnym morderstwie, którego ofiarą padł dziennikarz Gieorgij Gongadze, krytykujący wielokrotnie ówczesną władzę. Operacją porwania i zabójstwa Gongadze kierował generał milicji Ołeksij Pukacz.

Jest kwiecień 2000 rok. Dziennikarz rodem z Tbilisi Gieorgij Gongadze zakłada gazetę internetową "Ukraińska Prawda", która nie zostawia suchej nitki na rządach ukraińskiego prezydenta Leonida Kuczmy. Prezydenta i jego ludzi oskarża o korupcję na ogromną skalę. 16 września dziennikarz ginie bez wieści. Miesiąc później w podkijowskim lesie znaleziono ciało bez głowy. Okazuje się, że to zwłoki Gongadze. Były ochroniarz Kuczmy, Mykoła Melnyczenko, ujawnił nagrania z prezydenckiego gabinetu. Z ich treści wynika, że głowa państwa chciała się pozbyć niepokornego dziennikarza.

– czytamy we wpisie Olechowskiego.

Szef wydawców Republiki zaznacza, iż "sprawa planowanego zabójstwa Piotra Nisztora jest inna, bo tu motywem zbrodni jest osobista niechęć oficera SOP, ale jednak są pewne punkty wspólne. Republika też jest mocno atakowana przez władzę. Konferencje prasowe rzecznika rządu Adama Szłapki już cyklicznie zaczynają się od hejtu i kłamstw na temat Republiki".

"Najważniejsi politycy obozu władzy cyklicznie obrażają dziennikarzy Republiki, odmawiając nam prawa do wykonywania zawodu dziennikarza i wzywają do zamknięcia naszej telewizji - największej niezależnej od rządu stacji w Polsce. To może rodzić poczucie bezkarności wśród funkcjonariuszy, szczególnie tych którzy na codzień pracują z najważniejszymi figurami reżimu Donalda Tuska" - uważa szef wydawców Republiki.

W tym środowisku ewidentnie jest przyzwolenie na atakowanie dziennikarzy Republiki. Na ujawnionym przez nas nagraniu szef ochrony Radosława Sikorskiego mówi wprost, że Piotr Nisztor „atakował Radka” - tak jakby to był dodatkowy argument za zabiciem dziennikarza i coś co powoduje, że ewidentnie czuje się bezkarny planując zbrodnię.

– dodaje.

W jego ocenie: "ujawnione przez Republikę nagranie pokazuje, że dzisiejsza Polska zaczyna przypominać Ukrainę sprzed 26 lat rządzoną przez klany mafijne. Jesteśmy na prostej drodze do przekształcenia naszego państwa w gangsterską pararepublikę".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane