Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ostry spór w rządzie wokół SAFE. MON alarmuje: Proces rozbudowy i modernizacji armii może się zatrzymać

W rządzie trwa spór między Ministerstwem Finansów a Ministerstwem Obrony Narodowej w sprawie spłaty zadłużenia wynikającego z programu SAFE. Andrzej Domański chce, by spłaty pochodziły z środków MON. Resort obrony alarmuje, że takie rozwiązanie może zatrzymać całkowicie proces modernizacji i rozbudowy polskich Sił Zbrojnych., a także wstrzymania już zawartych umów. - Jeśli wejdzie w życie rozwiązanie, którego chce minister Domański, ministerstwo obrony zbankrutuje - ostrzegł Mateusz Kurzejewski, były zastępca szefa CO MON.

We wrześniu ubiegłego roku szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz chwalił się środkami, jakie Komisja Europejska przyznała Polsce w ramach programu preferencyjnych pożyczek SAFE. – Spośród 150 mld euro przeznaczonych na ten cel w nowym programie 43 mld 700 mln euro otrzyma Polska. To jest największa pula alokacji, największa kwota przekazana państwu członkowskiemu. O te pieniądze starało się 19 państw członkowskich – oznajmił wicepremier.

Opozycja ma obawy, że te środki zostaną wydane przede wszystkim we Francji i w Niemczech, rozwijając tamtejsze przemysły zbrojeniowe. Niedawno szef BBN, Sławomir Cenckiewicz, także wyraził wątpliwości co do zasadności przekierowania strumienia pieniędzy na uzbrojenie z USA i Korei na produkty unijne, czyli przeważnie niemieckie (najsilniejszy przemysł zbrojeniowy w UE mają Niemcy, więc to niemieckie firmy zarobią najwięcej na zamówieniach finansowanych z tych pożyczek). Politycy opozycji wskazują także na brak jawności projektów, które mają być finansowane przez SAFE.

"Istnieje realna obawa"

Andrzej Śliwka, poseł PiS, członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej, zamieścił w mediach społecznościowych obszerny wpis, stanowiący odpowiedź na rządową narrację dotyczącą SAFE.

Przypomniał, że instrument ten jest pożyczką, a nie "dotacją". Dodał, że wciąż jednak nie znamy realnych warunków tej pożyczki, w tym jej oprocentowania. Nieoficjalnie ma to być ok. 3-4 proc. w skali roku.

Śliwka wskazał, że wniosek dotyczący SAFE złożono bez akceptacji prezydenta RP jako Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP oraz sejmowej Komisji Obrony Narodowej, a także złożono go przed przyjęciem Programu Rozwoju Sił Zbrojnych na latach 2025-2039.

"Dokument został utajniony - jako jeden z nielicznych posłów zapoznałem się z nim i uważam, że powinien zostać odtajniony przynajmniej w części ogólnej, ponieważ rodzi istotne pytania o gradację potrzeb, możliwości realizacyjne i harmonogramy"

- wskazał poseł PiS. Dodał, że SAFE ma objąć także projekty refinansowane.

Śliwka obawia się, że SAFE może wykorzystane przez UE jako "mechanizm naciski i warunkowości", co potwierdza sytuacja Węgier.

SAFE to także nie są "nowe dodatkowe środki", a przesunięcia w ramach istniejących limitów.

"Istnieje realna obawa, że w kolejnych latach FWSZ ma być wygaszany, a obsługa zadłużenia Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych i Finansowym Instrumencie Zwiększania Bezpieczeństwa (SAFE) ma zostać przerzucona na budżet MON. To realne ryzyko załamania finansów resortu ok. 2028 r. czyli już po oddaniu władzy przez Donalda Tuska"

- zauważył Andrzej Śliwka.

Dodał, że niejasne jest także to, co oznaczać ma "polski przemysł zbrojeniowy". 

Czy za „polski przemysł” uznana zostanie spółka działająca na prawie polskim, ale z dominującym kapitałem zagranicznym (np. Rheinmetall Polska). Czy i w jaki sposób uwzględniono podwykonawców oraz krajowych dostawców? - pyta poseł.

Proces rozbudowy Sił Zbrojnych może się zatrzymać

W programie Michała Rachonia na antenie TV Republika przywołano w kontekście SAFE artykuł, który ukazał się na stronach portalu dziennikzbrojny.pl.

W analizie pt. "MON potwierdza ryzyko zatrzymania procesu rozbudowy Sił Zbrojnych RP" wskazano na rozbieżności między Ministerstwem Obrony Narodowej a Ministerstwem Finansów. 

"MF chciałoby w praktyce, aby spłata zadłużenia SAFE odbywała się ze środków MON, czyli z ustawowego limitu wydatków obronnych" - pisze w tekście Tomasz Dmitruk. Obecnie nie uwzględniono propozycji MF, a MON wprost ją odrzuca.

W stanowisku resortu obrony można przeczytać, że ministerstwo "nie będzie posiadało wystarczających środków na obsługę przedmiotowego zadłużenia".

"Propozycja MF spotęguje już istniejący problem i w efekcie spowoduje skonsumowanie wszystkich posiadanych przez MON środków na transformację Sił Zbrojnych RP do obsługi zadłużenia obydwu funduszy [FWSZ i FIZB], co w efekcie zatrzyma jakikolwiek proces rozbudowy i wzmacniania zdolności obronnych państwa"

- alarmuje MON w dokumencie, do którego dotarł dziennikzbrojny.pl.

Ministerstwo Obrony Narodowej wyraża obawy, że spowoduje to "wstrzymanie finansowania już zawartych umów oraz kontraktowania w ujęciu wieloletnim". Dmitruk konstatuje, że jeśli przyjęta zostanie propozycja MF, "po 2028 r. proces dalszej modernizacji technicznej Wojska Polskiego może się załamać".

Kurzejewski: MON może zbankrutować

- To kontynuacja sporu, który między MF a MON jest od dłuższego i dotyczy również FWSZ. W czasach, gdy Funduszu był wprowadzany w życie, w czasach rządów PiS, wprowadziliśmy mechanizm, który umożliwiał spłatę tych pożyczek z obligacji, które są brane po to, by pozyskiwać sprzęt zbrojeniowy, spoza budżetu MON. W tej chwili minister finansów, Andrzej Domański, postawił sprawę tak, że albo szef MON będzie sam spłacał zadłużenie z FWSZ z budżetu MON, albo to nie będzie funkcjonowało

- mówił w programie Michała Rachonia Mateusz Kurzejewski, były zastępca dyrektora Centrum Operacyjnego Ministerstwa Obrony Narodowej.

Dodał, że teraz ten problem się podwoił, bo doszła sprawa FIZB.

- To nie jest tak, że MON zabraknie pieniędzy na nowy sprzęt. Tam zabraknie pieniędzy też na uposażenia, emerytury, wyposażenie indywidualne żołnierzy. Jeśli wejdzie w życie rozwiązanie, którego chce minister Domański, ministerstwo obrony zbankrutuje - przekazał Kurzejewski.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane