Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Myrcha rozbawił Internet. Twierdzi, że PO "natychmiast wyjaśnia" nieprawidłowości. Czyżby?

Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości w rządzie Donalda popełnił krótki, acz... kuriozalny wpis w mediach społecznościowych. Chcąc pokazać rzekomą sprawczość swojej partii politycznej, wystawił się na śmieszność. Szczególnie dlatego, że komentujący przypomnieli mu, co oznacza termin "myrchowanie".

Autor: Anna Zyzek

Arkadiusz Myrcha, polityk Platformy Obywatelskiej, akurat w dobie wielkiej afery KPO opublikował wpis o następującej treści: 

Reklama

"Różnica między PiS a PO?

PO - nieprawidłowości są wyjaśnione natychmiastowo + dymisje. Prokuratura podejmuje działania. Wszytko jawnie

PiS stworzył w większości resortów system wyciągania kasy przy pełnej bierności służb. Premier i Kaczyński zadowoleni".

To teraz przypomnijmy...

Zaskakujące, że o "natychmiastowo wyjaśnianych nieprawidłowościach" pisze akurat Arkadiusz Myrcha. Jak przypominamy, kilka dni temu to on oraz jego żona, również posłanka KO - Aleksandra Gajewska byli głównymi bohaterami skandalu. Mianowicie, jesienią 2024 roku, na jaw wyszło, że małżeństwo co miesiąc otrzymuje niemałą sumę (wówczas 7500 złotych) z Kancelarii Sejmu na wynajem mieszkania w Warszawie. Choć mieszkają razem, pobierają bowiem osobno dwie dopłaty. Największe niezrozumienie budził fakt, iż przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku Kinga Gajewska zadeklarowała, że jej miejscem zamieszkania jest Błonie, skąd podróż pociągiem do Sejmu trwa około godziny.

Ale na tym nie koniec afery "myrchowania". Otóż, kilka miesięcy temu pisaliśmy, że po wybuchu medialnej afery okazało się, że nie tylko nie zaprzestali oni pobierania dodatku, ale że jest on jeszcze wyższy, niż pierwotnie informowano!

Według stanu na dzień wpływu pytania pos. Kinga Gajewska otrzymywała ryczałt na wynajem mieszkania w m.st. Warszawie w wysokości 4 000 zł miesięcznie, pos. Arkadiusz Myrcha również otrzymywał ryczałt w wysokości 4 000 zł miesięcznie

– odpisało portalowi niezalezna.pl Biuro Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu 6 marca 2025.

Innym skandalem, czy też - "nieprawidłowością" z udziałem samego Myrchy, było złamanie ciszy wyborczej. Tutaj jednak wystarczyło opublikowanie co najmniej niepoważnych tłumaczeń, by zapomniano o sprawie.

Ale to tylko jeden polityk Platformy Obywatelskiej, który mimo afer, dalej piastuje prominentną funkcję. 

Polacy też pamiętają!

Dlatego właśnie odbiór wpisu wiceszefa MS jest... taki, jak poniżej: 

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl, x.com
Reklama