Wraz z początkiem nowego tygodnia, prof. Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera wyszedł z kolejną propozycją projektu ustawy. Tym razem chodzi o "800 mln złotych dla NFZ".
📢 800 mln zł dla NFZ zamiast na TVP w likwidacji. Ratujemy dostęp do badań!
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) April 13, 2026
🔔 Udostępnij! #ChoraKoalicja pic.twitter.com/dzVNcGmRmA
Polityk PiS wskazywał, że "są 2 źródła natychmiastowego finansowania tego, co zabrano pacjentom, tych 800 mln zł na diagnostykę - TVP w likwidacji".
Finansowanie TVP w likwidacji miliardowymi kwotami jest bez sensu. Druga rzecz - skoro pan Tusk mówi, że jest antyrosyjski - mamy 160 mln zł aktywów rosyjskich. Natychmiast zabrać te aktywa i dać pacjentom, żeby mogli wykonać badania. Trzecie rozwiązanie - gwarancja, że w roku budżetowym nie zmienia się sytuacji w NFZ na niekorzyść pacjenta po to, żeby nie dochodziło do takich sytuacji, że nagle obcina się 800 mln zł na konieczne badania.
– powiedział dziś w Sejmie podczas konferencji prasowej, dodając: "ustawa gotowa. Liczymy na to, że już na tym posiedzeniu Sejmu będzie procedowana. Są pieniądze, tylko trzeba je wziąć i dać pacjentom".
Morawiecki: pomóżcie nam zmienić Polskę na lepszą
Również były premier RP, Mateusz Morawiecki w swoim wpisie na platformie X ostro krytykuje stan ochrony zdrowia, obarczając odpowiedzialnością koalicję rządzącą Jego zdaniem sytuacja systemu nie tylko się pogarsza, ale przekłada się już bezpośrednio na dramaty pacjentów i dylematy lekarzy. Jak pisze, „to już nie są wyłącznie suche liczby. To są codzienne, ludzkie dramaty”, a medycy stają przed wyborem: „leczyć pacjentów czy odsyłać ich do domu, licząc na cud…”.
Były premier wskazuje przede wszystkim na problemy finansowe. Podkreśla, że „brak pieniędzy realnie zagraża zdrowiu Polaków”, a ograniczenia – w jego ocenie – wracają nie tylko w diagnostyce, lecz także przy zabiegach ratujących życie. Krytykuje też decyzje dotyczące zmian w finansowaniu świadczeń, które – jak twierdzi – skutkują wydłużaniem kolejek i ograniczaniem dostępności usług.
Szczególną uwagę poświęca nowym zasadom rozliczania tzw. nadwykonań. Przywołuje konkretne dane, wskazując, że w przypadku badań takich jak tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny finansowanie spadło „z 100% na zaledwie 50%”, a przy endoskopii „z 100% na 60%”. W jego ocenie oznacza to, że „szpitalom po prostu nie opłaca się diagnozować pacjentów po wyczerpaniu podstawowego kontraktu”, co może prowadzić do zamykania grafików i ograniczania liczby badań.
Morawiecki zarzuca również rządowi, że przedstawia te zmiany jako sukces, mimo że – jak pisze – pierwotnie planowano jeszcze niższe stawki. „Dla chorego to jednak żaden sukces, tylko powrót do patologicznego systemu braków i opóźnień” – ocenia.
W swoim wpisie porównuje obecną sytuację do okresu rządów Prawo i Sprawiedliwość, podkreślając, że zniesienie limitów miało skrócić czas oczekiwania na badania. Jego zdaniem dziś trend się odwraca – pacjenci coraz częściej słyszą o odległych terminach i są zmuszeni korzystać z prywatnych usług.
Polityk zwraca też uwagę na konsekwencje dla mniejszych miejscowości. Przywołując stanowisko Związek Szpitali Powiatowych, podkreśla, że zmiany najmocniej uderzają w tzw. Polskę lokalną, gdzie dostęp do prywatnej opieki jest ograniczony.
W jego ocenie prowadzi to do powrotu „opieki medycznej dwóch prędkości”, w której część pacjentów korzysta z prywatnych świadczeń, a reszta musi czekać miesiącami. Krytykuje również narrację rządu, który – jak pisze – unika określenia „limity”, zaznaczając: „jeśli musisz czekać dłużej na badanie - to jest limit!”.
Wpis ma także wyraźny wymiar polityczny. Morawiecki postuluje zmianę rządu jako warunek poprawy sytuacji, przekonując, że konieczna jest naprawa finansów publicznych i systemu zarządzania. Kończy apelem o zaangażowanie obywateli: „Pomóżcie nam zmienić Polskę na lepsze! (…) Walczmy o nasze zdrowie, bezpieczeństwo i przyszłość”.
🚨Kryzys w ochronie zdrowia pogłębia się. To skutek zapaści finansów publicznych i fatalnego zarządzania budżetem państwa przez obecny rząd. Ale to już nie są wyłącznie suche liczby. To są codzienne, ludzkie dramaty! A dla lekarzy wybór - leczyć pacjentów czy odsyłać ich do domu,… pic.twitter.com/2Ix6i29VVr
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) April 13, 2026
Sondaż: Polacy miażdżą rząd za ochronę zdrowia
Wczoraj na łamach portalu Niezalezna.pl podaliśmy wyniki najnowszego badania United Surveys, w ramach którego Polacy wypowiedzieli się na temat ochrony zdrowia za rządów Donalda Tuska.
Wniosek jest jeden: ocena funkcjonowania systemu ochrony zdrowia pozostaje dla rządzących poważnym problemem.
W badaniu aż 47,9 proc. respondentów stwierdziło, że zdecydowanie nie widzi żadnych pozytywnych efektów działań obecnej koalicji w ochronie zdrowia. Kolejne 34,2 proc. ocenia je raczej negatywnie. Oznacza to, że łącznie ponad 82 proc. ankietowanych wystawia rządzącym krytyczną ocenę.
Szczegóły w artykule: Polacy miażdżą rząd Tuska za ochronę zdrowia. Ponad 82 proc. krytycznych ocen