Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Dowód pogardy wobec Polaków". Sakiewicz mocno o zachowaniu Niemców

- Dzisiejszy dzień przejdzie do historii. Symbolicznie zburzono szansę na to, by te relacje w najbliższych latach, a może nawet dziesięcioleciach, mogły wyglądać normalnie - powiedział Tomasz Sakiewicz, prezes TV Republika podczas demonstracji zorganizowanej przed ambasadą Niemiec w Warszawie.

Pobicie Polaków. Demonstracja pod ambasadą Niemiec 

Członkowie Ruchu Obrony Granic przyjechali do Berlina z krzyżem, który chcieli ustawić przy głazie upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej. Na miejscu zjawiła się jednak niemiecka policja, która uniemożliwiła ustawienie krzyża.

Wolontariusze odśpiewali Rotę, po czym pokojowo ruszyli z krzyżem w kierunku miejsca pamięci. W tym momencie niemieccy policjanci ruszyli na Polaków. Brutalnie obalili ich na ziemię, kopiąc i bijąc z pięści. Inna grupa policjantów wyrwała krzyż i odrzuciła go bez należytego szacunku. 

W związku z tym skandalicznym wydarzeniem zorganizowana została demonstracja pod ambasadą Niemiec, która jest wyrazem sprzeciwu wobec zachowania niemieckich funkcjonariuszy. 

Prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz podczas manifestacji wskazał, że stacja podjęła decyzję o rezygnacji z emisji reklam wszelkich niemieckich firm.

Niemcom wydawało się, że bardzo potrzebujemy ich reklam. Nie potrzebujemy. Bardzo chcieliśmy, żeby stosunki polsko-niemieckie były normalne, ale dzisiejszy dzień przejdzie do historii. Symbolicznie zburzono szansę na to, by te relacje w najbliższych latach, a może nawet dziesięcioleciach, mogły wyglądać normalnie

– powiedział.

Dodał, że "kiedy bije się ludzi za to, że chcą pomodlić się za sześć milionów ofiar - ofiar Niemców, którzy mordowali naszych obywateli na naszej ziemi, kiedy rzuca się krzyżem o ziemię i pokazuje butę, którą znamy niestety z czasów gestapo, z ulic Warszawy i z powstania, to jest to dowód pogardy wobec Polaków".

To pokazanie, że można ich traktować jak ludzi gorszej kategorii tylko dlatego, że chcieli pomodlić się za sześć milionów zamordowanych. I nie stało się to bez powodu. Była rocznica haniebnego gestu, kiedy Niemcy zadrwili z tych ofiar, stawiając kamień jako symbol, który miał „załatwić sprawę”. Reparacje, pamięć o pomordowanych i upokorzenie, którego doświadczyli Polacy, nie mogą być w ten sposób zamykane

– kontynuował.

Sakiewicz wskazał, że "jako wnuk żołnierza Wojska Polskiego i Związku Walki Zbrojnej, zamordowanego w Oświęcimiu, uważa, że miał prawo wezwać tutaj ludzi".

Telewizja Republika ma również możliwość apelowania do Polaków, by przypomnieli Niemcom, jak należy traktować historię i ludzi, którzy noszą w sercach cierpienie. Kolejne pokolenie Polaków czuje się poniżone tym, co zrobili Niemcy. Możemy sprawić, by powstała moda na niekupowanie niemieckich produktów. Naprawdę, w Europie jest wiele krajów, z których towarów i usług możemy korzystać. Jeśli widzimy, że ktoś w sklepie kupuje niemiecki produkt, zwróćmy mu uwagę. Zapytajmy: czy naprawdę nie szkoda ci pieniędzy na wspieranie tej buty? Niemcy wciąż nie rozliczyły się do końca z II wojną światową. Widać, że ta mentalność, którą dziś zobaczyliśmy nawet u niemieckiej policji, nadal istnieje. Nie wspierajmy jej. Ci, którzy są winni tej sytuacji, powinni ponieść karę, podać się do dymisji i stanąć przed sądem. Od państwa niemieckiego oczekujemy przeprosin

– podkreślił.

Rząd Tuska milczy 

Prezes TV Republika zwrócił też uwagę na milczenie członków rządu koalicji 13 grudnia. 

Brak jakiejkolwiek reakcji obecnego rządu świadczy o tym, że Polska wobec Niemiec nie zachowuje się jak państwo suwerenne. Właśnie dlatego Niemcy pozwalają sobie na takie działania. Tak naprawdę za tę sytuację w większym stopniu odpowiada rząd Donalda Tuska niż rząd niemiecki. To, że Niemcy czują, iż mogą sobie na to pozwolić, wynika z polityki obecnego rządu. Odpowiadają za to Donald Tusk, Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz, który - uwaga - jutro chce podpisywać sojusz polsko-niemiecki

– podkreślił. 

"Poruszenie jest ogromne"

Sakiewicz w rozmowie z portalem Niezależna.pl wskazał, że była to spontaniczna demonstracja, a pod niemieckimi konsulatami w całej Polsce zgromadziły się setki osób. 

Poruszenie jest ogromne. Takich scen nikt się nie spodziewał. Muszę przyznać, że w wigilię porozumienia polsko-niemieckiego pobić Polaków za to, że chcieli się pomodlić za ofiary II wojny światowej. Trzeba być jakimś mentalnym hitlerowcem albo kompletnym debilem, żeby coś takiego zrobić

– oznajmił.

Zwrócił też uwagę na "kompletny brak reakcji polskiego rządu".

Oni nawet przez jakąś taką higienę PR-ową powinni zareagować jakkolwiek, a mają to kompletnie w nosie, że Polaków bije się w Niemczech. Wygląda na to, że tam są po prostu ciężko ranni, bez żadnego powodu, dlatego że chcieli się pomodlić. Czegoś takiego nikt się pewnie w XXI wieku nie spodziewał

– podsumował.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska