Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dość rosyjskich kłamstw o "wyzwoleniu" Polski. Tarczyński: Sowieci nie mieli żadnych zasług moralnych

- Absolutnie nie zgadzam się z tym, że Sowieci mieli jakiekolwiek zasługi moralne. Ta wojna była jeszcze bardziej brutalna i oni nigdy od czasów wojny się nie zmienili. Nie mieli żadnych zdolności honorowych. Nie zasłużyli sobie na to, żeby mówić o tym, że byli po dobrej stronie mostu - ocenił europoseł Dominik Tarczyński w programie TVP Info "Woronicza 17".

Autor:

77 lat temu, 8 maja 1945 r., zakończyła się II wojna światowa w Europie. Akt kapitulacji Niemiec oznaczał koniec sześcioletnich zmagań. Nie oznaczał jednak uwolnienia kontynentu spod panowania autorytaryzmu. Europa Środkowa na pół wieku znalazła się pod kontrolą ZSRS.

Michał Rachoń zwrócił uwagę, że Sowieci od zawsze to święto obchodzą dzień później. - W związku z tym mamy w Polsce różne prowokacje z tym związane. To jest data, w której zakończyła się II wojna światowa, ale post-Sowieci chcą, żeby ta wola Stalina cały czas była realizowana - zauważył. 

Prezydencki minister Paweł Mucha zwrócił uwagę, że ta data z perspektywy krajów Europy Środkowo-Wschodniej to był początek nowego zniewolenia. - To było zastąpienie okupacji niemieckiej okupacją sowiecką. (...) Trudno mówić tutaj o jakiejś radości z tej rocznicy. Był to koniec II wojny światowej i początek zimnej wojny oraz początek sowieckiej dominacji, przez którą Polacy we własnym kraju nie decydowali w sensie politycznym o polskich sprawach, bo decyzje zapadały na Kremlu. Pamiętamy II wojnę światową i ogrom jej ofiar, ale jest to dla nas rocznica smutna, bo zostaliśmy wtedy pozostawieni przez sojuszników z Zachodu w takich okolicznościach - zaznaczył. 

Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska stwierdziła, że faktem jest to, że Sowieci byli częścią armii alianckiej, która zdobyła Berlin. - Natomiast cały ten kapitał moralny, który jeszcze się wiązał dla Rosji, bo przez część tej Rosji walczyli z Hitlerem, stracili do zera. Absolutnie nie mają prawa powoływać się na to, że oni są tymi "po stronie dobra, po stronie światła", którzy walczyli z nazizmem. W tej chwili wszystko pokazuje, że przenieśli się absolutnie na stronę zła i nie mają prawa odwoływać się do tamtych czasów, usprawiedliwiając swoje działania. Oczywiście prawdą jest to, że armia sowiecka wyzwoliła nas z jednej okupacji, ale to wcale nie skończyło się wolnością. Też nie sądzę, żeby miło wspominali ten moment czy to mieszkańcy Śląska, czy to mieszkańcy obecnych terenów Pomorza, Warmii i Mazur, gdzie Armia Czerwona dokonywała masowych gwałtów. Jest to broń wojenna, która stosowana jest także na Ukrainie. Widzimy, że te nieludzkie tradycje w tej armii po prostu nie giną i są kontynuowane - powiedziała. 

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński zauważył, że przez pryzmat Polski, ta data zakończenia wojny nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. - Trzeba pamiętać o tym, że ostatni żołnierz wyklęty został zamordowany w 1963 roku. Dla tych ludzi wojna nigdy się nie skończyła i to, że Hitler zginął, nie miało znaczenia. To był inny okupant. Absolutnie nie zgadzam się z tym, że Sowieci mieli jakiekolwiek zasługi moralne. Ta wojna była jeszcze bardziej brutalna i oni nigdy od czasów wojny się nie zmienili. Nie mieli żadnych zdolności honorowych. Nie zasłużyli sobie na to, żeby mówić o tym, że byli po dobrej stronie mostu - podkreślił. 

Poseł Platformy Obywatelskiej Jarosław Urbaniak stwierdził, że z tą datą zakończenia wojny jest kłopot. - Amerykanie powiedzą, że ona się zakończyła 2 września [1945], kiedy oni sobie poradzili z Japończykami. Rosjanie bardzo by chcieli, żeby II wojna światowa zaczynała się 22 czerwca 1941 roku i wszyscy zapomnieli o tym, co oni robili ramię w ramię z Niemcami przed 1941 rokiem - zaznaczył. 

Janusz Kowalski, poseł Solidarnej Polski wyraził natomiast nadzieję, że program ogląda minister edukacji Przemysław Czarnek i zaprosi poseł Żukowską na lekcję. - Mówienie o Sowietach, którzy napadli na Polskę 17 września, morderców polskich oficerów, że mają jakichś kapitał moralny jest po prostu nie na miejscu i mam nadzieję, że pani przeprosi za tę wypowiedź. Sowiecka okupacja była faktem, a ostatni czołg wyjechał z Polski 18 września 1993 roku i wielkim błędem III RP jest nierozliczenie czasu komunizmu - zauważył. 

Poseł PSL-u Paweł Bejda stwierdził, że w obecnych trudnych czasach rosyjskiej agresji, dobrze byłoby ważyć pozytywne słowa skierowane wobec Rosji. - W 1945 roku Polska została zdradzona. Już nie mówię o Rosji, bo ona zawsze miała zapędy imperialistyczne. O tym trzeba mówić ku przestrodze potomnych. Oni [Rosjanie] zawsze uważali, że to jest "nadwiślański kraj" i nie mówili o tym, że to jest Polska - przypomniał. 

Autor:

Źródło: TVP Info, Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej