Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

A to ci numer w sądzie! Gąciarka zastąpił... "neo-sędzia", któremu nawet wyroki uchylano

Na korytarzach Sądu Okręgowego w Warszawie zapanowało zdumienie! Kto zastąpi s. Piotra Gąciarka w roli kierownika sekcji dla sędziów, którym nie ufa władza? To s. Piotr Maksymowicz - ustalił portal Niezalezna.pl. Zaskakująca decyzja, bo jest on jednym z zesłanych do sekcji karnistów, któremu w przeszłości uchylano wyroki, bo jest "neo-sędzią", a za czasów ministra Zbigniewa Ziobro był nawet wiceprezesem jednego ze stołecznych sądów. "Neo-sędzia w miejsce działacza Iustitii. Piekło zamarzło" - kpi jeden z prawników.

Jak tydzień temu ujawnił portal Niezalezna.pl, sędzia Piotr Gąciarek, lider Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", zrezygnował z kierowania sekcją postępowania przygotowawczego w XII Wydziale Karnym Sądu Okręgowego w Warszawie.

Została ona powołana na początku 2025 r., a trafili do niej wszyscy karniści orzekający w trzech wydziałach pierwszoinstancyjnych, mający nominację Krajowej Rady Sądownictwa po 2018 r. 

Przez kilka dni spekulowano kto zostanie następcą Gąciarka. Decyzja oficjalnie została ogłoszona wczoraj, a nowym szefem sekcji został sędzia Piotr Maksymowicz - ustalił portal Niezalezna.pl. Nominacja jest na razie na trzy miesiące.

"Piekło zamarzło. Tego się raczej nikt nie spodziewał, bo Maksymowicz to jeden z "neo-sędziów", który był również zesłany do sekcji. Ciekawe, czy Gąciarek zrezygnowałby, gdyby wiedział, kto go zastąpi"

- ironizuje jeden z prawników.

W przeszłości Maksymowicz orzekał w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia, a w 2022 r. został sędzią SO w Warszawie po postępowaniu konkursowym przed obecną Krajową Radą Sądownictwa - czyli w myśl narracji "obrońców praworządności" - jest "neosędzią".

Mało tego, był - z nominacji ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry - wiceprezesem Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia. Dopiero w 2025 r. został odwołany przez obecnego szefa resortu, Waldemara Żurka.

Jak się dowiedzieliśmy, Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylał wyroki wydawane z udziałem Maksymowicza z powodu "nienależytej obsady". W jednym z takich orzeczeń wręcz prześwietlono całą jego karierę i w uzasadnieniu sformułowano długą listę absurdalnych zarzutów, aby finalnie wysnuć wniosek, że istnieją obawy co do bezstronności i niezależności sądu z udziałem Maksymowicza.  

Najwyraźniej sytuacja się zmieniła...

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej