Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Black Hawki mogą latać w nocy". Minister kłamał na konferencji?

Niebezpieczne warunki czy brak możliwości latania w nocy - minister Kierwiński nie odpowiedział jednoznacznie, dlaczego nie zostały do akcji gaśniczej włączone od razu śmigłowce Black Hawk. Media przekazały, że powodem był brak na miejscu obsady pilotów maszyny.

Na terenie Puszczy Solskiej w województwie lubelskim strażacy od prawie doby walczą z rozległym pożarem, który szacunkowo obejmuje ok 300 ha lasu. Komendant Główny PSP Wojciech Kruczek przekazał, że zarzewia ognia znajdują się w trudno dostępnym miejscu, stąd konieczne jest gaszenie z powietrza. Podczas jednego z takich przelotów samolot Dromader uderzył w ziemię. Pilot zginął na miejscu.

Straż Pożarna mogą także liczyć na pomoc ze strony policji, która dysponuje dwoma Black Hawkami, zakupionymi ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i służącymi właśnie w takich sytuacjach.

Długo czekali na pomoc

Strażacy oczekiwali jednak ponad 12 godzin na tę pomoc. Marcin Kierwiński został zapytany podczas porannej konferencji prasowej pytany przez reportera Telewizji Republika Michała Gwardyńskiego, dlaczego została podjęta decyzja, że policyjne Black Hawki zostały włączone do akcji gaśniczej dopiero następnego dnia od wybuchu pożaru.

Bo w nocy Black Hawki nie mogłyby prowadzić tej akcji. To dość chyba naturalne

- oznajmił minister spraw wewnętrznych.

W następnym zdaniu dodał, że była to decyzja dowodzących, która była motywowana bezpieczeństwem prowadzących akcję.

Jak było naprawdę?

To jednak mija się z informacjami, które pojawiły się w kilku źródłach, że bezpośrednim powodem był brak możliwości skompletowania załogi.

Sytuację skomentował także Mariusz Błaszczak, który na antenie Telewizji Republika komentował słowa Kierwińskiego jako "wyraźny brak kompetencji" i przypomniał, że Black Hawki mogą latać w nocy.

- Charakteryzują się tymi możliwościami, że mogą latać w nocy - powtórzył.

Internauci przypomnieli, że te same śmigłowce były wykorzystywane na początku roku na potrzeby... odladzania trakcji kolejowej. "Wirnik maszyny błyskawicznie strąca śnieg z drzew. Taki balast powoduje ich obciążenie, pochylanie się i często przewracanie w kierunku torów kolejowych na sieć trakcyjną, a w konsekwencji tarasowanie linii" - chwaliły się PLK SA. 

Akcję nadzorowała Straż Pożarna.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej