Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Facebook usuwa akta, które publikował Stonoga

Wszystko wskazuje na to, że opublikowane przez Zbigniewa Stonogę na facebookowym profilu akta ze śledztwa ws. afery podsłuchowej znikają z sieci. Tymczasem prokuratura zapowiada śledztwo ws.

Autor:

Wszystko wskazuje na to, że opublikowane przez Zbigniewa Stonogę na facebookowym profilu akta ze śledztwa ws. afery podsłuchowej znikają z sieci. Tymczasem prokuratura zapowiada śledztwo ws. ujawnienia dokumentów.

Pełna dokumentacja śledztwa w sprawie afery podsłuchowej trafiła do sieci. W aktach jest wszystko, m.in. można sobie przeczytać całe zeznanie Pawła Grasia. Są też zdjęcia restauracji, a dokładnie miejsc, w których były podsłuchy. Wszystko opublikował na swoim facebookowym profilu Zbigniew Stonoga.
CZYTAJ WIĘCEJ: Wyciekły akta z afery podsłuchowej! Wszystkie dokumenty dostępne w internecie

Piszcie Państwo masowe protesty do Facebooka o bezprawną politykę zaklejania ust społeczeństwu. Wystarczy w Polsce mediów rządowych – alarmuje na Facebooku Zbigniew Stonoga.


W wydanym wcześniej oświadczeniu Stonoga przekonuje, że opublikowane przez niego materiały pokazują, jaki jest „poziom poczucia bezkarności tzw. elit rządowych”.

Chciałem wyjaśnić, że niczego nie publikuję, tylko udostępniam, to co od 2 tyg, wisi na chińskich portalach. mam tu na myśli akta afery podsłuchowej.  Kieruje mną poczucie praworządności i sprawiedliwości – przekonuje Stonoga.


Tymczasem prokuratura informuje, że rozpowszechnianie danych ze śledztwa jest zagrożone karą do 2 lat więzienia. Jednocześnie na konferencji prasowej rzecznik prokuratury Renata Mazur wyjaśniła, że śledczy mają listę osób, którym udostępnione zostały akta. Jednocześnie prokuratura przyznaje, że nie ma możliwości zablokowania pojawiających się na Facebooku publikacji.

Mamy pełny wykaz osób, którym akta sprawy były udostępniane. Są to oświadczenia z podpisem, datą i miejscem. Tych osób jest kilkanaście. Ta lista zostanie przekazana do prokuratury okręgowej. Nie mamy fizycznej możliwości zablokowania dokumentów, które pojawiają się na Facebooku - przekazała Renata Mazur.


CZYTAJ WIĘCEJ: Prokuratura rozkłada ręce. „Nie możemy zablokować publikacji dokumentów na Facebooku”

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,facebook.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej