„Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”. Protest szpitali powiatowych
Protest ma polegać na wywieszeniu w placówkach specjalnych plakatów. Ma na nich znaleźć się informacja, iż inicjatorzy protestu domagają się obrony interesu pacjentów oraz zmiany polityki państwa w obszarze ochrony zdrowia.
Celem akcji jest pokazanie, że obecna polityka finansowania ochrony zdrowia – brak rozliczeń za 2025 r., ograniczanie środków na leczenie i diagnostykę oraz zaniżone wyceny – doprowadza szpitale powiatowe do załamania i realnie zagraża zdrowiu oraz życiu pacjentów
– informują organizatorzy.
NFZ tnie finansowanie, szpitale powiatowe alarmują
Szpitale powiatowe od miesięcy alarmują, że Narodowy Fundusz Zdrowia ma wobec nich wielomilionowe zaległości. Wiele placówek w dalszym ciągu nie otrzymało środków finansowych za nadwykonania w opiece długoterminowej zrealizowane w 2025 roku.
Przy udziale wynagrodzeń sięgającym w części placówek ponad 97 proc. przychodów dyrektorom zostaje jedynie symboliczna część środków na prowadzenie szpitala, co wymusza dalsze cięcia świadczeń i pogłębia zadłużenie
- wskazał Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych w specjalnym oświadczeniu.
Szpitale powiatowe wskazały, że ogromnym zagrożeniem są najnowsze zapowiedzi NFZ, które dotyczą zmiany zasad rozliczania gastroskopii, kolonoskopii, tomografii komputerowej oraz rezonansu magnetycznego. Zgodnie z nowymiu zasadami, NFZ ma płacić tylko od 50 do 60 proc. wartości badania, co nie pozwoli na pokrycie wszystkich kosztów związanych z jego realizacją.
Krytykowany jest też inny pomysł odnośnie ograniczenia finansowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i rehabilistacji. Inicjatorzy protestu wskazują, że sytuacja finansowa szpitali powiatowych z miesiąca na miesiąc się pogarsza z uwagi na rosnące koszty materiałów, leków oraz energii przy jednoczesnym obcinaniu finansowania nadwykonań.
Łączna strata netto szpitali liczona w skali kraju sięga miliardów złotych, a zdecydowana większość placówek kończy rok na minusie i funkcjonuje na granicy utraty płynności finansowej
- podkreślił związek.