Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Mimo wyroku sądu, Dobrzyński idzie w zaparte. „Brnięcie w absurdy prawne”

- Próba interpretacji wyroku NSA jako automatycznego przywrócenia dostępu do informacji niejawnych panu Cenckiewiczowi jest kompletnie nieuzasadniona - stwierdził rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński w drugim oświadczeniu dotyczącym środowego wyroku w sprawie poświadczeń bezpieczeństwa dla szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dywagacje Dobrzyńskiego spotkały się z licznymi komentarzami, wśród których czytamy, że próbuje on zakłamywać oczywistą rzeczywistość.

W środę NSA oddalił skargi kasacyjne KPRM od wyroków WSA, który uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla obecnego szefa BBN prof. Sławomira Cenckiewicza. Zdaniem wielu komentujących, decyzja to totalna porażka przedstawicieli koalicji 13 grudnia. 

Dobrzyński idzie w zaparte

Obóz rządzący rozpoczął dywagacje na temat wyroku. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński oznajmił, że "próba interpretacji wyroku NSA jako automatycznego przywrócenia dostępu do informacji niejawnych panu Cenckiewiczowi jest kompletnie nieuzasadniona".

"Jasne i czytelne jest, że NSA nie przywrócił Szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego dostępu do informacji niejawnych. Oddalone zostały skargi kasacyjne, co oznacza jedynie, że SKW prowadząc kontrolne postępowanie sprawdzające będzie musiała uwzględnić wytyczne WSA w Warszawie"

– stwierdził.

W drugiej części wpisu pisze o postępowanie, w którym Cenckiewicz jest "oskarżony o ujawnienie tajemnicy państwowej". Chodzi o sprawę "linii Wisły", czyli planów pozostawienia połowy Polski bez obrony w przypadku zagrożenia ze wschodu. - Fakt postawienia Szefa BBN w stan oskarżenia, jak i okoliczności popełnienia zarzucanego przestępstwa, wpływają na kwestię dawania rękojmi zachowania tajemnicy przez Sławomira Cenckiewicza. Znajduje to potwierdzenie w ugruntowanym orzecznictwie sądów administracyjnych - stwierdził Dobrzyński.

"Bez wpływu na powyższe pozostaje fakt, że postępowanie karne jest w toku. W tej sytuacji nie znajduje zastosowania przepis art. 30 ust. 2 ustawy o ochronie informacji niejawnych, który jest odrębną przesłanką do odmowy wydania lub cofnięcia poświadczenia bezpieczeństwa. Z całą stanowczością stwierdzam, że Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych"

– oświadczył.

"Jak można brnąć w takie absurdy"

Zgodnie z wyrokiem NSA jednak Cenckiewicz nigdy nie stracił dostępu do informacji niejawnych. Wskazują to Dobrzyńskiemu liczni komentujący jego wpis. Na zawiłe tłumaczenia rzecznika uwagę zwracają m.in. prawnicy. - Doprawdy nie mogę zrozumieć jak można publicznie brnąć w takie absurdy prawne... - pisze mec. Krzysztof Wąsowski.

Głos w sprawie zabrał również płk Mariusz Kozłowski, były funkcjonariusz SKW. - Wieloletnia i ugruntowana w SKW praktyka (od 1999 roku, kiedy weszliśmy do NATO) wskazuje, że art. 30 ust. 2 ma pełne zastosowanie - tym bardziej w tej sytuacji - stwierdził.

"Proszę się przyjrzeć lepiej zatrudnionym w SKW z wyrokami, którzy mają niestety poświadczenia bezpieczeństwa"

– napisał i dodał, że Cenckiewicz nie jest skazany, tylko postawiono mu "fikcyjne zarzuty za linię Wiłsy".

Warto dodać, że do wyroku NSA odniósł się już w oświadczeniu Cenckiewicz. - Obecne próby zaklinania jednoznacznej rzeczywistości prawnej i brednie o rzekomo "trwającym postępowaniu kontrolnym", które jakoby zamyka mi dostęp do informacji niejawnych, są jedynie groteskową formą tej samej wojny psychologicznej prowadzonej przeciwko mnie po grudniu 2023 r., kolejnym bezprawiem i desperacką ucieczką przed pełnowymiarową klęską - napisał szef BBN.

Zażądał też od wicepremiera ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza "natychmiastowej dymisji Jarosława Stróżyka z funkcji szefa SKW". - To Stróżyk - jako szef SKW - dopuścił się tego bezprawia, uwikłał służbę kontrwywiadowczą w walkę polityczną, zdewastował instytucję ochrony informacji niejawnych, tworzył dla swoich działań medialnie zaplecze i osobiście mnie atakował - podkreślił.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej