"Uważam, że większość spółek Skarbu Państwa powinno być prywatyzowanych" - powiedział dziś Ryszard Petru, niegdyś lider Nowoczesnej, a obecnie polityk starający się wrócić do parlamentu w opozycyjnych barwach. Petru nakreślił scenariusz, jaki jest możliwy, jeżeli do władzy wróci opozycja. Ale jest jeszcze jedna możliwość, by do tego nie dopuścić: głos w referendum.
Gdyby był tak bardzo lubiany, jak wszyscy deklarują, to by go ktoś zgłosił do paktu senackiego. A tego nikt nie zrobił - przyznała dziś rzecznik prasowa Lewicy Anna Maria Żukowska, dopytywana o zamieszanie wokół rywalizacji Magdaleny Biejat (w ramach paktu senackiego będzie ubiegała się o miejsce w Senacie z Warszawy) z Romanem Giertychem - samozwańczym pociągowym opozycji, który nadal propozycji startu nie otrzymał.
Paweł Kasprzak, lider ruchu Obywatele RP, znanego z wulgarnych antyrządowych demonstracji, dostał propozycję kandydowania do parlamentu z list Lewicy. – Taki kandydat zamiast wzmocnić ugrupowanie będzie je narażał na scenariusz, w którym przekroczenie progu 8 proc. będzie bardzo trudne – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” politolog dr Krzysztof Kawęcki.