- Moja historia została wykorzystana do budowania politycznego kapitału i do przedwyborczej gry - przyznaje Joanna z Krakowa, która jeszcze kilka miesięcy temu była ofiarą rzekomego totalitaryzmu "państwa PiS" dla polityków Platformy Obywatelskiej. Donald Tusk w związku jej sprawą zwołał nawet zaplanowany na 1 października w Warszawie "marsz miliona serc". Okazuje się, że... nie została jednak na niego zaproszona.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie musi prostować swoich słów o filmie "Zielona granica" - to orzeczenie sądu jest już prawomocne. W piątek Sąd Apelacyjny w Łodzi nie przychylił się do zażalenia kandydatki na posła z listy Lewicy, której pozew w trybie wyborczym przeciwko Kaczyńskiemu został wcześniej oddalony.