Każdemu przysługuje dochodzenie swoich praw w sądzie. Nawet tym najbardziej upolitycznionym prokuratorom. Nawet tym, którzy całą swoją ścieżkę awansu otrzymali dzięki znajomościom albo z politykami PiS-u, albo z ich zaprzyjaźnionymi prokuratorami - powiedział nam wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, pytany o pozwy prokuratorów ws. działań duetu Bodnar&Bilewicz. Zaraz jednak zaczął rozmywać wypowiedź.
Wiceminister Sprawiedliwości Dariusz Mazur zapowiedział w "Polityce", że rząd będzie "weryfikować prezesów sądów, bezzasadne postępowania dyscyplinarne itp.", ale naprawa systemu sądownictwa w ciągu kilku miesięcy nie jest możliwa. Zwłaszcza - jak twierdzi - przy praktycznie zablokowanej ścieżce legislacyjnej. Zastępca Adam Bodnara przyznał, że rząd Tuska ma także problem z Izbą Odpowiedzialności Zawodowej i Izbą Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego, jednak "nie wyklucza" ingerencji organów Unii Europejskiej w ich sprawie.