Niby nie powinniśmy być zdziwieni, a chyba jednak jesteśmy. Jeszcze zmarły papież Franciszek nie spoczął w grobie, jeszcze nie zdążyły spłynąć do Watykanu wszystkie noty z kondolencjami, a Rafał Trzaskowski już został wiernym uczniem papieża. Nie wiem, czy nie najwierniejszym.
Katastrofa, jaką zaliczył Rafał Trzaskowski przy okazji debat organizowanych na tydzień przed świętami Wielkiejnocy, przejdzie do historii polityki. W zasadzie wszystko Trzaskowskiemu sprzyjało. Wspierający go rząd ma poparcie albo wręcz kontroluje 80–90 proc. rynku medialnego w Polsce. Opozycja została pozbawiona na wybory pieniędzy, prokuratura, NIK i służby specjalne dwoją się i troją, by szukać haków na opozycję - pisze Tomasz Sakiewicz w "Gazecie Polskiej Codziennie".
- Gdybym był wrogiem Polski, dokładnie takie same spoty bym produkował. Zrobiłbym z Polaków jakichś pijaczków, z Polek kobiety, które sugerują, że są gwałcone w życiu rodzinnym, bo tak im każe Kościół katolicki. Żeby było jeszcze bardziej kombinacyjnie, wszystko to bym oblał sosem prorosyjskim. To dokładnie realizuje ta ekipa, która wypuściła całą serię tych antypolskich, obrażających Polaków, spotów - powiedział prof. Sławomir Cenckiewicz w programie "Republika tajnych służb".