Jak informował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, do czwartku 28 maja można było zgłaszać kandydatury na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kończy się bowiem kadencja Andrzeja Zielonackiego, która upływa 27 czerwca. Sejm powinien dokonać wyboru przed tym terminem, czyli najpóźniej na posiedzeniu izby w dniach 17-19 czerwca.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Według nieoficjalnych informacji, kandydatem Koalicji Obywatelskiej będzie dr hab. Sławomir Patyra. A arytmetyka sejmowa podpowiada, że zostanie wybrany na nowego sędziego TK.
Kim jest Sławomir Patyra?
Sławomir Patyra jest profesorem Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. To konstytucjonalista z niemal 30-letnim doświadczeniem. Jest członkiem zarządu Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego, wykładowcą uczelni wyższych oraz członkiem Rady Naukowej Instytutu Nauk Prawnych UMCS w Lublinie.
W 2021 r. był wspólnym kandydatem Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego - Koalicji Polskiej na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Sejm wówczas jego kandydaturę odrzucił.
Merytorycznych kwalifikacji nie można kandydatowi odmówić. Wręcz przeciwnie, są one solidnie ugruntowane i wynikają z wieloletniej pracy naukowej. W przypadku Sławomira Patyry podnoszone są jednak wątpliwości innego rodzaju.
To właśnie ten konstytucjonalista był autorem jednej z trzech - zamówionych przez Ministerstwo Sprawiedliwości - kontrowersyjnych opinii, które posłużyły Adamowi Bodnarowi jako “alibi” do bezprawnego usunięcia Dariusza Barskiego z funkcji Prokuratora Krajowego. Tak się złożyło, że wkrótce po tym Patyra został powołany na członka rady nadzorczej Polskiej Grupy Energetycznej.
Był on też jednym z recenzentów pracy doktorskiej Arkadiusza Myrchy, posła i obecnego wiceministra sprawiedliwości. “Dzieło” to przez wielu prawników zostało uznane za kompromitację promotora i recenzentów i zwyczajnie wyśmiane.
Najbardziej niepokojące wydają się jednak głoszone ostatnio przez Patyrę publicznie opinie dotyczące prezydenta oraz prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
Podkładka dla Bodnara
Wracając jeszcze do opinii, którą na początku 2024 r. sporządził Patyra,a dotyczącą sytuacji w prokuraturze.
Dariusz Barski 18 marca 2022 na podstawie art. 47 ustawy z 28 stycznia 2016 r. - Przepisy wprowadzające ustawę Prawo o prokuraturze (uPWPoP) - został przywrócony ze stanu spoczynku i powołany na pierwszego zastępcę Prokuratora Generalnego i Prokuratora Krajowego. W opinii Patyry, przepis ten “nie mógł mieć zastosowania”.
"Zarówno wnioski składane przez prokuratorów o powrót do czynnej służby, jak i decyzje podjęte na podstawie tego artykułu przez Prokuratora Generalnego po wskazanym terminie nie wywołały żadnych skutków prawnych"
- czytamy w dokumencie.
Zdaniem Patyry, “osoby przywrócone do służby czynnej na podstawie art. 47 uPWPoP po terminie wejścia w życie ustawy Prawo o Prokuraturze pozostają nadal prokuratorami w stanie spoczynku, a w związku z tym nie mogą piastować funkcji prokuratora w stanie czynnym, tym bardziej pełnić funkcji kierownika jednostki organizacyjnej prokuratury czy też zastępcy Prokuratora Generalnego”.
Tydzień później (12 stycznia 2024 r.), podpierając się m.in. tą opinią, Adam Bodnar zdecydował o odsunięciu Barskiego od sprawowania obowiązków.
Miażdżąca krytyka ze strony SN i TK
Decyzja o odsunięciu Dariusza Barskiego została zakwestionowana przez Sąd Najwyższy oraz Trybunał Konstytucyjny.
Sąd Najwyższy w uchwale Izby Karnej z 27 września 2024 r. rozniósł w pył argumentację zawartą w opinii prawnej aspirującego do roli sędziego TK Sławomira Patyry. Stwierdzono, że przepisy, na podstawie których Barski został przywrócony ze stanu spoczynku nie mają charakteru epizodycznego i nie zawierają ograniczenia czasowego ich obowiązywania. Mają charakter ustrojowy i obowiązują nadal do czasu ewentualnego wyeliminowania ich w sposób przewidziany prawem.
Zdaniem Sądu Najwyższego, przywrócenie prokuratora Dariusza Barskiego do służby czynnej oraz jego powołanie na stanowisko Prokuratora Krajowego (Pierwszego Zastępcy Prokuratora Generalnego) miało wiążącą podstawę prawnoustrojową i było prawnie skuteczne.
Niespełna dwa miesiące później podobne stanowisko zajął Trybunał Konstytucyjny uwzględniając skargę konstytucyjną Dariusza Barskiego w sprawie uznania za niekonstytucyjne odsunięcie go z urzędu Prokuratora Krajowego.
Uchwała SN została w ramach “przywracania praworządności” zakwestionowana przez Prokuraturę Krajową jako “niewywołująca skutków prawnych i niebędącą uchwałą”. Natomiast wyrok TK uznano za “niedopuszczalny”.
Doktorat Myrchy
W kwietniu 2024 roku wiceszef resortu sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha obronił na Uniwersytecie SWPS pracę doktorską zatytułowaną: "Postępowanie ustawodawcze". Promotorem Myrchy był kojarzony ze środowiskiem Koalicji Obywatelskiej prawnik prof. Marek Chmaj. Wśród trzech recenzentów znalazł się natomiast Sławomir Patyra.
Komentujący pracę doktorską Myrchy internauci, wśród których znaleźli się wykładowcy i akademicy ocenili ją bardzo krytycznie. Wskazywano na jej skromną objętość i porównywano do “rozbudowanego licencjatu bez głębszej refleksji i wkładu do nauki”.
Zwracano uwagę na kiepski język, liczne błędy składniowe i zastanawiano się “jak promotor mógł do tego dopuścić” oraz “czemu recenzenci to puścili”.
Ówczesny rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości Michał Sopiński podkreślił, że “większość tekstu nieoznaczonego przez autora jako cytat to 1:1 omówienia poszczególnych przepisów prawnych, gdzie jedyną zmianą bywa zmiana składniowa czy leksykalna (vide: język prawny a język prawniczy)”.
Do Trybunału w asyście policji
W kontekście doniesień o kandydowaniu Patyry do TK, Onet spytał go jak się zachowa w przypadku, gdyby został wybrany przez Sejm, ale nie został dopuszczony do orzekania.
- Jeśli funkcjonariusz publiczny w sposób jawny łamie prawo, to policja ma prawo wkroczyć. Te działania może wszcząć nawet mimo immunitetu, w sytuacji tzw. gorącego uczynku - odparł. Dodał, że “mamy do czynienia z przewlekłym, ostentacyjnym niestosowaniem się do przepisów prawa”, a on nie zamierza pogodzić się z tym, że ktoś zmusza go do naruszania prawa.
https://t.co/3132xUPf7N
— Stowarzyszenie Ad Vocem (@StAdVocem) May 28, 2026
Kandydat przypadkowy? Nie sądzimy.
Wydanie opinii https://t.co/r9ls326o0n zanegowanej potem przez przez Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy oraz innych przedstawicieli nauki prawa (prof. A.Łabno, prof. R.Piotrowski i prof. G.Grabowska), potem recenzja…
Zaznaczył, że wybór sędziego TK nakłada na niego obowiązek podjęcie orzekania, a gdyby jednak za sprawą “postawy prezesa Trybunału” do tego nie doszło - jego zdaniem - nie wolno się na to godzić.
Patyra nie sprecyzował w jaki sposób zamierza nakłonić policję do interwencji w Trybunale oraz - jak wynikać może z jego słów - zatrzymania prezesa Święczkowskiego “na gorącym uczynku”. Niewątpliwie jednak tego typu deklaracja budzi zdumienie.
Gdyby scenariusz ten przyjąć za możliwy, musiałby on uzyskać poparcie nie tylko ministra spraw wewnętrznych czy ministra sprawiedliwości, ale samego premiera. Patyra przekonuje więc, że “rządzący muszą wyjść ze swojej strefy komfortu”, ponieważ “pierwsza osoba w państwie oraz prezes sądu konstytucyjnego nadużywają prawa”.
13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Na zaproszenie prezydenta Karola Nawrockiego dwoje z nich - Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska - złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Sytuacja czworga pozostałych - Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy i Anny Korwin-Piotrowskiej - była analizowana przez prezydenta z uwagi na możliwe błędy proceduralne związane z ich wyborem przez Sejm.
9 kwietnia za zgodą i w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz notariusza Dariusza Kramarza cała szóstka (w tym dwójka, która wcześniej ślubowała w Pałacu Prezydenckim) złożyła w Sali Kolumnowej ślubowanie rzekomo “wobec prezydenta”.
Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska objęli skutecznie urzędy w TK. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie nawiązał jednak stosunku służbowego z czworgiem sędziów, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem RP. Stwierdził, że wydarzenia w Sejmie nie może uznać za ślubowanie “wobec prezydenta”.