Burmistrz Kłodzka zostanie odwołany?
Mieszkańcy powołali dziś Komitet Referendalny, który będzie zbierał podpisy ws. organizacji głosowania dotyczącego odwołania włodarza Kłodzka Michała Piszko. Mieszkańcy zarzucają burmistrzowi liczne nadużycia, nepotyzm, niegospodarność oraz brak szacunku wobec obywateli. Choć niezadowolenie narastało od lat, punktem zwrotnym było ujawnienie skandalicznych rozmów między burmistrzem a komendantem Straży Miejskiej.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Z nagrań wynikało, że urzędnicy wulgarnie wypowiadali się o mieszkańcach, represjonowali wybrane osoby oraz omawiali działania mogące nosić znamiona czynów zabronionych.
O szczegółach akcji referendalnej mówił na antenie TV Republika Janusz Życzkowski, reporter stacji.
Mieszkańcy zebrali się przed ratuszem dwa tygodnie temu – już wtedy zapowiadali podjęcie tej inicjatywy. Te osoby połączyła chęć wyczyszczenia patologii z Kłodzka. Mają świadomość tego, jak wiele zła w ostatnich latach tu się wydarzyło. Są to osoby doświadczone przez lokalną władzę różnego rodzaju decyzjami i niesprawiedliwością, na którą mają dowody
– powiedział.
Przeszukania w Kłodzku
Policjanci weszli dziś do domu i pomieszczeń w miejskim ratuszu związanych z komendantem kłodzkiej Straży Miejskiej. Sprawa ma związek z ustaleniami Telewizji Republika i ujawnionymi rozmowami.
Sprawa pojawiła się w tle ustaleń związanych z aferą pedofilsko-zoofilską w Kłodzku. Powiązania skazanej ex-działaczki Platformy Obywatelskiej sięgały aż do samych szczytów miejskiego ratusza. Tam okazało się, że najważniejsze osoby w mieście nie tylko nie darzą sympatią i szacunkiem mieszkańców, ale również życzą im śmierci.