Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wziął udział w uroczystościach Święta Wojska Polskiego w Warszawie i był na tym wydarzeniu najwyższym przedstawicielem rządu, gdyż premier Donald Tusk nie pojawił się w stolicy. Kosiniak-Kamysz powiedział podczas uroczystości w Warszawie, że „Polska nigdy nie przegrywała przez brak odwagi, Polska przegrywała wtedy, kiedy odwaga była wszystkim, co mieliśmy”.
Ale nie te słowa zostały najbardziej zapamiętane. W pewnym momencie wicepremier rozpoczął... agitację polityczną.
Zrobimy wszystko, by nasz rząd kontynuował misję po 2027 roku. Wtedy na pewno z panem prezydentem te kontrakty dowieziemy kontrakty do bezpiecznego finału
– powiedział Kosiniak-Kamysz.
W odpowiedzi słychać było... gwizdy Polaków.
ZOBACZ TEN MOMENT NA WIDEO:
Kosiniak-Kamysz wykorzystał Święto Wojska Polskiego do agitacji wyborczej koalicji rządowej.
— Max Hübner (@HubnerrMax) August 15, 2026
"Zrobimy wszystko, by nasz rząd kontynuował misję po 2027.
Wtedy na pewno dowieziemy kontrakty do bezpiecznego finału".
Słychać było nawet gwizdy z widowni.
Niesamowita bezczelność. pic.twitter.com/Yd3KnrKf2F