Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Nawet w święto nie mógł się powstrzymać. Tusk zamiast mówić o wojsku... obrażał prezydenta

Święto Wojska Polskiego powinno być momentem, w którym polityczne spory schodzą na dalszy plan, a najważniejszym przesłaniem stają się bezpieczeństwo państwa, szacunek dla żołnierzy i jedność wobec zagrożeń. Tymczasem podczas uroczystości w Gdyni premier Donald Tusk zdecydował się na zaatakowanie prezydenta Karola Nawrockiego. Tusk zamiast o wojsku mówił o zdradzie, głupocie i Moskwie.

„Polska będzie bezpieczna tylko wtedy, kiedy w Polsce nie będzie zdrady i głupoty. W te filary ktoś stara się uderzyć, nie tylko w Moskwie, ale też u nas. Blokowanie wielkiego projektu SAFE, próba podzielenia Polski z sojusznikami”

– mówił Tusk w Gdyni.

Choć premier nie wskazał prezydenta z imienia i nazwiska, kontekst jego słów trudno uznać za przypadkowy. Spór między rządem a Pałacem Prezydenckim dotyczy m.in. mechanizmu SAFE i decyzji Karola Nawrockiego w sprawie ustawy związanej z jego wykorzystaniem.

Tusk zarzucał opozycji i prezydentowi blokowanie projektu oraz próbę podzielenia Polski z sojusznikami. Problem polega jednak na tym, że słowa o „zdradzie” i „głupocie” mocno obniżają poziom debaty w sprawie, która powinna być przedmiotem rzeczowej dyskusji o bezpieczeństwie.

Internauci skrytykowali wypowiedź premiera w dniu Święta Wojska Polskiego stwierdzając, że przeszedł sam siebie.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka