Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Prof. Cenckiewicz zawiadamia prokuraturę ws. ppłk. Maksjana. "Przerażający brak kompetencji"

- Złożyłem zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przez ppłk Marcina Maksjana przestępstwa przekroczenia uprawnień z art. 231 § 1 kk poprzez między innymi przedstawienie zarzutów w sprawie odtajnienia fragmentów dokumentów planowania operacyjnego (w sprawie tzw. linii Wisły) z uwagi na to, że są one pozbawione podstaw faktycznych i prawnych - poinformował prof. Sławomir Cenckiewicz.

Autor: Mateusz Mol

Zarzuty dla prof. Cenckiewicza ws. "linii Wisły"

Były szef Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz w maju br. usłyszał zarzuty ws. odtajnienia w 2023 r. części tzw. planu obronnego Polski "Warta". 

Reklama

Zarzuty dostałem i jestem z nich szczególnie dumny. Wiecie państwo za co dostałem zarzut? Że zrobiłem z Michałem film "Reset", odcinek 12, w którym ujawniłem plany Tuska, mianowicie obrona na linii Wisły

– powiedział zebranym Cenckiewicz, po wyjściu z prokuratury. "Niczego nie żałuję, nie przyznałem się oczywiście do jakichkolwiek przestępstw" - podkreślił.

Prof. Cenckiewicz pozwał ppłk Maksjana 

Dziś historyk opublikował na portalu X wpis, w którym przekazał, że 14 lipca br. złożył zawiadomienie "o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przez ppłk Marcina Maksjana przestępstwa przekroczenia uprawnień z art. 231 § 1 kk poprzez między innymi przedstawienie zarzutów w sprawie odtajnienia fragmentów dokumentów planowania operacyjnego (w sprawie tzw. linii Wisły) z uwagi na to, że są one pozbawione podstaw faktycznych i prawnych".

"Wszystkie dostępne normatywy, przepisy, regulaminy (w tym te obowiązujące w MON, WBH i Sztabie Generalnym WP) i ustawy regulujące kwestie odtajnień dokumentów, nie dają jakichkolwiek podstaw do wszczęcia śledztwa w tej sprawie, nie mówiąc już karnych zarzutach. Istnieje już wiele opinii prawnych, wojskowych i archiwalnych w tej sprawie, które w stosownym czasie ujrzą światło dzienne. Niektóre - wcale nie pochodzą od osób zaprzyjaźnionych z oskarżonymi - są zaskakujące, bo pokazują skalę manipulacji czy też przerażający brak kompetencji Maksjana"

– podkreślił prof. Cenckiewicz.

Przypomniał też, że "w sprawie linii Wisły nigdy nie było podstaw do stawiania zarzutów - ani ministrowi Błaszczakowi, ani komukolwiek innemu, w tym mnie!".

"Sprawa jest realizacją politycznego zamówienia. Potwierdził to Zastępca Prokuratora Generalnego ds. Wojskowych w związku ze złożonymi w tej sprawie w dniu 14 lipca br. zawiadomieniami, w tym przeze mnie i Premiera – Mariusza Błaszczaka. Zawiadomienia dotyczyły uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, tj. Prokuratora Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie – ppłk Marcina Maksjana, poprzez przedstawienie zarzutów pomimo braku podstaw prawnych i faktycznych do takiego działania"

– wyjaśnił.

Polecenie od Bodnara. "Polityczne sterowanie" 

Dodał, iż zawiadomienie skierował "do Zastępcy Prokuratora Generalnego ds. Wojskowych – prok. Tomasza Janeczka, ponieważ sprawuje on wyłączny nadzór służbowy w sprawach podlegających orzecznictwu sądów wojskowych", ale 28 lipca br. otrzymał informację, że "Prokurator Generalny – Adam Bodnar polecił Zastępcy Prokuratora Generalnego ds. Wojskowych przekazanie do niego tych zawiadomień".

"Skutek jest taki, że w trybie natychmiastowym i w wyniku ręcznego - politycznego sterowania śledztwem Zastępca Prokuratora Generalnego ds. Wojskowych w sprawie podlegającej orzecznictwu sądów wojskowych nie jest dysponentem sprawy. Co więcej, z przekazanej informacji wynika, że Departament ds. Wojskowych Prokuratury Wojskowej prowadzi zwierzchni nadzór służbowy w sprawie tzw. linii Wisły, jednakże Zastępcy Prokuratora Generalnego ds. Wojskowych odmówiono do niej dostępu! Jednak najistotniejsze jest to, że Zastępca Prokuratora Generalnego ds. Wojskowych stwierdził, że analiza zawiadomienia, w tym opis zarzucanych w tej sprawie przestępstw, prowadzi wniosku, że postawione w tej sprawie zarzuty są pozbawione znamion czynów zabronionych! Ponadto przekazując moje pismo, Zastępca Prokuratora Generalnego ds. Wojskowych polecił pilne dokonanie wnikliwego zbadania tej sprawy, czyli mówiąc wprost – ukręcenia sprawy!"

– oświadczył.

Historyk wskazał w swoim wpisie, że w jego opinii "sprawa tego śledztwa jest tak nieprawdopodobnym dowodem na łamanie prawa przez Maksjana i jego politycznych protektorów, jest również niezwykłym przyczynkiem do tego jak kręci się fikcyjne śledztwa w jednym kręgu towarzysko-politycznym z zemsty i dla pognębienia przeciwnika, że niezbędne jest w niedługiej (mam nadzieję) przyszłości - dla publicznego interesu - ujawnienie wszystkich mechanizmów tej sprawy!". 

"Inne wątki tej sprawy w toku... Nie zostawię tej sprawy! I nie tylko dlatego, że dotyka mnie - człowieka, który w odtajnianiu tych dokumentów w ogóle nie uczestniczył, ale dlatego że jest szczytem prokuratorskiego manipulatorstwa!"

– zapowiedział prof. Cenckiewicz.

Autor: Mateusz Mol

Źródło: x.com, niezalezna.pl
Reklama