Kilka dni temu Aborcyjny Dream Team pochwalił się w mediach społecznościowych pomocą w dokonaniu aborcji selektywnej. Należąca do niego Justyna Wydrzyńska przekazała, że była to reakcja na prośbę od kobiety, która nie planowała zajść w bliźniaczą ciążę i chciała mieć jedno dziecko.
"Aborcja selektywna jest możliwa w Europie. Są ośrodki, które to robią na różnych etapach ciąży i my dałyśmy tej osobie to rozwiązanie. Czyli ona uzyskała [...] komplet informacji, który pozwoli, że jej życie będzie spełnione, szczęśliwe i będzie się toczyło tak, jak ona sobie to zaplanowała. Nigdy nie dowiedziałaby się tych informacji od żadnego lekarza, ginekologa, położnika czy lekarki [...] ponieważ ci lekarze najprawdopodobniej nie posiadają tych informacji, a nawet jeżeli posiadają, to one są niedokładne i nadal ta osoba musi samodzielnie wyszukiwać ich. A my dajemy jej na tacy"
– zadeklarowała, jednocześnie przekonując, że sprawa to kolejny "dowód" na to, że funkcjonowanie jej organizacji jest potrzebne.
Autentycznie mnie zmroziło.
Aborcyjny Dream Team pomógł kobiecie w temacie „selektywnej aborcji” ciąży bliźniaczej.
W skrócie - kobieta zadzwoniła, zaskoczona, że jest w ciąży bliźniaczej z zapytaniem czy jedno dziecko można usunąć bo nie planowali dwójki.
Aborcyjny Dream… pic.twitter.com/PXMfTwwry6 — chrzanik (@chrzanikx) May 20, 2026
Do sprawy odniosła się Fundacja Życie i Rodzina, która w artykule na swojej witrynie internetowej napisała, iż aborcja selektywna na bliźniętach "polega na zabiciu jednego, wybranego dziecka, zwykle poprzez zastrzyk w serce z chlorku potasu".
Czyn, w którym pomógł Aborcyjny Dream Team, jest szeroko komentowany w przestrzeni medialnej. Według analizy opublikowanej przez Res Futura Data House dyskusja w sieci miała zdecydowanie negatywny wydźwięk. Autorzy raportu wskazali, że aż 78 proc. analizowanych komentarzy oceniało takie działania jako „morderstwo i przekroczenie granicy etycznej”, przeciwnego zdania było 22 proc. użytkowników. Analiza objęła wpisy publikowane m.in. na Facebooku, X, YouTubie, Instagramie i TikToku, a zasięg dyskusji miał przekroczyć 2,3 mln odbiorców.
Aborcyjny Dream Team i aborcja selektywna. ⚠️
— Res Futura Data House (@Polityka_wSieci) May 22, 2026
🛜 2,3 MLN | 🤖 ok. 2% botów
Sieć: Aborcja selektywna zdrowego bliźniaka to morderstwo i przekroczenie granicy etycznej.
✅ Tak: 78% ❌ Nie: 22%
Analiza: https://t.co/Fd2y8BZ8SL pic.twitter.com/rIJN4ckzvx
Gawkowski: jestem wierzący, ale...
O sprawę zostały dziś zapytany w Radiu Zet Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji.
Między politykiem Nowej Lewicy, a prowadzącym - Bogdanem Rymanowskim, wywiązał się taki dialog:
K. Gawkowski: Mam takie poczucie, że to w rękach osoby, kobiety, która jest w ciąży, ma być ta decyzja. Koniec kropka.
B. Rymanowski: A uważa pan, że należy dopuszczać aborcję selektywną?
Ja w tej sprawie wszystko powiedziałem. Kobieta podejmuje decyzję…
Ale nie powiedział pan. Zrobił pan unik.
Jakie uniki?
Słyszał pan o tej sytuacji? Kilka dni temu pojawiła się informacja, że doszło do takiej selektywnej aborcji. Aborcyjny Dream Team w tym pomógł.
Mam poczucie, że kobieta podejmuje decyzje dotyczące swojego ciała i dotyczące tego, jak wygląda jej ciąża. Koniec kropka. Nie mam w tej sprawie nic więcej do powiedzenia, bo uważam, że kobieta ma prawo do takiej decyzji i aborcja do 12 tygodnia powinna być normalnie dostępna w polskim prawie.
A co z dzieckiem? Ono ma prawo do życia? Pan jednocześnie deklarował wiele razy, że jest człowiekiem wierzącym.
Tak, oczywiście, że tak.
To jak pan łączy te dwie rzeczy, skoro Kościół katolicki jest przeciwny aborcji, a pan ją dopuszcza?
Ale Kościół katolicki jest też za wolnością człowieka, za możliwością swobodnego podejmowania decyzji. To jak Kościół katolicki łączy to, że zabrania tego?
Gawkowski zapytany o skandal z usunięciem jednego z bliźniąt czyli „ciąża selektywna” odpowiedział… że to wyłączny wybór kobiety i koniec kropka i że ma prawo do takiej decyzji.
— chrzanik (@chrzanikx) May 27, 2026
Gawkowski, nigdy Cię nie szanowałem ale teraz szczerze tobą gardzę. pic.twitter.com/LCMVRg2t6h