Nominat Adama Bodnara na stanowisko Prokuratora Krajowego Dariusz Korneluk pojechał na granicę, gdzie zapewnił jej obrońców o wsparciu dla ich pracy. Sytuacja jest kuriozalna, ponieważ niedawno wyszło na jaw, że prokuratura powołała specjalny zespół, który miał ścigać mundurowych za podejście wobec nielegalnych migrantów. Skutkiem tego było zatrzymanie żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze w momencie ataku cudzoziemców. Przypomniał o tym mecenas Bartosz Lewandowski.
Dwa miesiące temu troje żołnierzy pełniących służbę na granicy polsko-białoruskiej zostało zatrzymanych przez Żandarmerię Wojskową. Powodem decyzji było oddanie przez mundurowych strzałów ostrzegawczych w momencie ataku nielegalnych migrantów. Premier Donald Tusk wraz z ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem chcą obwinić za te działania Zastępcę Prokuratora Generalnego Tomasza Janeczka. Ten twierdzi, że o sprawie nie wiedział, ze względu na chaos w Prokuraturze Krajowej wywołany decyzjami Bodnara, w tym odebraniu mu części kompetencji. Na wczorajszej konferencji prasowej prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że - według przekazu medialnego - od 12 kwietnia to nominat ministra sprawiedliwości na Prokuratora Krajowego Dariusz Korneluk jest osobą odpowiedzialną za sprawy wojskowe.
Dziś Prokuratura Krajowa poinformowała, że Korneluk spotkał się z obrońcami granicy. - Prokurator Krajowy wyraził pełne wsparcie dla ich pracy, podkreślając, że doskonale rozumie aktualne realia pełnienia służby w obronie polskiej granicy przez funkcjonariuszy wszystkich służb mundurowych. Wskazał, że realia te powinny być brane pod uwagę w przypadku prowadzenia postępowań przez prokuratorów. Zapewnił jednocześnie, że postępowania dotyczące przestępstw na szkodę funkcjonariuszy będą prowadzone z największą starannością - przekazała PK.
Do niewspółgrającego z rzeczywistością oświadczenia odniósł się mecenas Bartosz Lewandowski. Adwokat Ordo Iuris przypomniał, że do zatrzymania mundurowych doszło po powołaniu specjalnego zespołu śledczych, którego celem było "zebranie i karnoprawna ocena materiału dowodowego dotyczącego zachowań funkcjonariuszy podejmowanych wobec cudzoziemców, którzy przekroczyli granicę białorusko-polską".
"A co z zespołem w Prokuraturze Okręgowej w Siedlcach, który ma badać przestępstwa popełniane na szkodę imigrantów popełnione przez m. in. funkcjonariuszy Straży Granicznej i Policji? Ile spraw toczy się w tej jednostce? Ilu prokuratorów zostało oddelegowanych do pracy w zespole? Czy funkcjonariusze byli już przesłuchiwani? Jeśli tak to w jakim charakterze? Ilu z nich usłyszało zarzuty? To chyba warto wyjaśnić opinii publicznej"
– napisał na portalu x.com Lewandowski.
Swoje trzy grosze dorzucił do sprawy jeden z szefów Fundacji Otwarty Dialog Bartosz Kramek. Mimo tragicznego zdarzenia, jakim była niedawna śmierć żołnierza zaatakowanego przez nielegalnego migranta, oznajmił, że oczekuje działań od prokuratury... wobec mundurowych.
"Z niecierpliwością czekamy na zarzuty i akty oskarżenia"
– napisał.