Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Niech będzie najlepszym I Prezesem SN". Prof. Cenckiewicz ponownie zabrał głos ws. sędziego Kapińskiego

- Sprawa nominacji Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i objęcie stanowiska przez Sędziego zamyka dyskusję i spór, choć nie oznacza amnezji i jest lekcją. Niech sędzia Kapiński będzie najlepszym Pierwszym Prezesem SN! Niech da świadectwo, że hańba procesu i orzeczenia w sprawie Wałęsy z 2000 r. jest wyłącznie przeszłością. Tego Panu Sędziemu życzę! - oznajmił prof. Sławomir Cenckiewicz, były szef BBN.

Autor:

Sędzia Zbigniew Kapiński nowym I Prezesem SN 

Prezydent Karol Nawrocki powołał w poniedziałek sędziego Zbigniewa Kapińskiego na nowego I prezesa Sądu Najwyższego - poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, potwierdzając tym samym informacje Telewizji Republika.

Zastąpi na tym stanowisku Małgorzatę Manowską, której kadencja upływa 26 maja. Decyzja prezydenta jest kontrowersyjna, gdyż Kapiński w 2000 roku wziął udział w sądowej farsie "oczyszczającej" Lecha Wałęsę. Leśkiewicz stwierdził jednak, że sąd nie posiadał wówczas wystarczających dowodów, aby to potwierdzić.

Powołanie Kapińskiego skrytykował na portalu X były szef BBN Sławomir Cenckiewicz.

Karolu Nawrocki popełniłeś straszny błąd i nawet to, kto i w jaki sposób Cię do tego namówił, nie tłumaczy tego błędu

– pisał.

Prof. Cenckiewicz: "Napisałem prawdę" 

Dziś historyk opublikował na portalu X kolejny wpis, w którym podziękował "za każde dobre słowo, za wsparcie i roztropne podejście do wczorajszego protestu przeciwko powołaniu sędziego Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego oraz za rzetelną krytykę w dobrej intencji".

Napisałem prawdę! Jakiekolwiek obelgi, kłamstwa na mój temat, intrygi, obmowy, straszenia i polityczne kalkulacje NIGDY w przeszłości, jak i teraz, nie zawrócą mnie z drogi „współpracownika” PRAWDY! 

– podkreślił były szef BBN.

Prof. Cenckiewicz zwrócił też uwagę, że "ostatnie zastraszające prowokacje, interwencje służb po fikcyjnych samobójstwach czy pożarach w moim mieszkaniu czy prokuratorskie zarzuty są niczym wobec imperatywu prawdy". 

Sprawa Wałęsy w 2003 r. stała się częścią mego życia - a to moje życie, właśnie przez tę sprawę, uległo wielkim perturbacjom, sprowadziło zamęt i zebrało żniwo. Jest wielką nauką życia - o historii i cenie za walkę o prawdę, etyce w nauce, polityce, zdradzie, ludzkim złu, oportunizmie i kłamstwu, ale i o wierności, odwadze, szlachetności, lojalności i imperatywie obrony prawdy. Zrobiłem to z „miłości dla prawdy” (określenie OSTR-ego) i z szacunku dla wykluczonych ofiar donosów „Bolka” - Henryka Lenarciaka, Józefa Szylera, Szczepana Chojnackiego czy Jana Jasińskiego

– wyjaśnił.

"Niech sędzia Kapiński będzie najlepszym Pierwszym Prezesem SN!"

Zapowiedział też, że "zawsze będzie demaskkował kłamstwo w sprawie Wałęsy i jego pomocników". 

Prezydent Karol Nawrocki jest moim prezydentem, któremu oddałem swój czas, talenty i serce pracując ciężko wpierw w sztabie wyborczym a potem w BBN. Chcę wielkiej prezydentury, nie zaś powtórki z błędów przeszłości. To walka o Polskę! Prezydent Nawrocki to wie! Prezydent Karol Nawrocki potrzebuje naszego wsparcia i szacunku - to Pierwszy Obywatel RP i nasz przywódca. I niech tak pozostanie, to zapewniam i o to wszystkich proszę

– zaapelował prof. Cenckiewicz.

Były szef BBN przypomniał, że "wróg jest po stronie rządu Tuska i jego pomagierów - Kosiniaka-Kamysza, Sikorskiego i Gawkowskiego". 

Sprawa nominacji Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i objęcie stanowiska przez Sędziego zamyka dyskusję i spór, choć nie oznacza amnezji i jest lekcją. Niech sędzia Kapiński będzie najlepszym Pierwszym Prezesem SN! Niech da świadectwo, że hańba procesu i orzeczenia w sprawie Wałęsy z 2000 r. jest wyłącznie przeszłością. Tego Panu Sędziemu życzę! 

– oświadczył.

Prof. Cenckiewicz zachęcił też do czytania swoich książek na temat Lecha Wałęsy. 

Czytajcie moje książki o sprawie Wałęsy - to historia agenturalności i zdrady człowieka, który był nadzieją Polski! To historia systemu III RP - kłamstwa, złodziejstwa, pomocnictwa w kłamstwie, instytucjonalnych (sądowych i prokuratorskich) machinacji by ukryć prawdę. To też odpowiedź na pytania jakie od wczoraj się stawia: dlaczego po 2008 r. (książka IPN) czy 2016 r. (akta „Bolka” u Kiszczaka) nikt nie podważył werdyktu sądu z 2000 r. Próbowałem! Przegrałem!

– podsumował.

Autor:

Źródło: x.com, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka