Demokracja walcząca czeka na opór
Do 1989 r. mieliśmy „demokrację ludową”. Przełom w tym roku polegał na zamienieniu tej „demokracji” na „demokrację okrągłostołową”, która przez większość społeczeństwa była traktowana jako prawdziwa demokracja.
Do 1989 r. mieliśmy „demokrację ludową”. Przełom w tym roku polegał na zamienieniu tej „demokracji” na „demokrację okrągłostołową”, która przez większość społeczeństwa była traktowana jako prawdziwa demokracja.
Krzysztof Jakubiak w corocznym podsumowaniu tego, co dzieje się w ochronie zdrowia, nie zostawił suchej nitki na Izabeli Leszczynie. W opublikowanym na branżowym portalu mZdrowie artykule ekspert napisał pod adresem minister zdrowia: „Przez cały rok nie pokazała tej swojej legendarnej czarodziejskiej różdżki, za pomocą której miała poprawić sytuację na lepsze”.
Czy tylko mi się wydaje, że ostatnia decyzja rządu dotycząca sprzedaży masła z rezerw strategicznych, by rzekomo zatrzymać rosnące ceny w sklepach, to nic innego jak PR-owy zabieg mający wzbudzić w społeczeństwie przekonanie, że władzom faktycznie zależy na choćby częściowym zastopowaniu szalejącej drożyzny w tak newralgicznym czasie, jakim są przygotowania do świąt?
Wygląda na to, że – zamierzenie lub nie – proces demolowania państwa wszedł na nowy, jeszcze wyższy poziom. Być może jest to część obchodów rocznicy przejęcia władzy przez koalicję 13 grudnia, które tylko pozornie były bardzo skromne.
Prezydent Warszawy postanowił stworzyć w centrum stolicy największy na kuli ziemskiej jarmark kolorowych świateł, sztuczny świat. Bo to przecież „Zimowe Święta”, „Święta Choinki” idą! Mamy się radować i fetować, że zimno będzie i Nowy Rok za pasem.
Tomasz Arabski był skazany na niewielki wymiar kary 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata za to, że jako szef KPRM nadzorował tragiczną wizytę polskiej delegacji udającej się do Katynia 10 kwietnia 2010 r. Wyrok zapadł najpierw w 2019 r. w sądzie okręgowym, a później potwierdził go sąd apelacyjny.
Chciałbym Państwa zapytać o słynny polski gen buntu. Gdzie on właściwie jest? Czy sprowadza się jedynie do narzekania lub ciskania gromów w telewizor lub smartfon?
Coraz bardziej rozmija się rzeczywistość z wizją Polski, którą nakreślali w kampanii wyborczej politycy Koalicji Obywatelskiej. Okazuje się, że zamiast wzrostu dobrobytu, kontynuowania strategicznych inwestycji i powrotu praworządności pętla despotyzmu coraz bardziej się zaciska.
Działania PKW funkcjonującej w składzie politycznym mogą uniemożliwić przeprowadzenie w uczciwy sposób wyborów prezydenckich. O możliwych zagrożeniach dla tej – ale też każdej innej – procedury wyborczej wypowiedziało się już wielu ekspertów z dziedziny prawa.
Otwarcie po remoncie katedry Notre-Dame przypomina o kilku ważnych sprawach. Nie tylko o pożarze sprzed pięciu lat, kiedy cały świat wstrzymał oddech i patrzył na płomienie trawiące dach świątyni, będącej od niespełna milenium jedną z najważniejszych katedr w Europie.
Z wpisu na polską listę sankcji rosyjskiego oligarchy Olega Bojki wynika, że jest on powiązany nie tylko z „organizacjami przestępczymi” (czytaj sołncewską mafią, jedną z najgroźniejszych grup przestępczych na świecie), ale przede wszystkim z rosyjskimi służbami. Przez dziesięć lat, od 2012 do 2022 r., za pośrednictwem łotewskiego koncernu 4Finance kontrolował działającą w Polsce firmę pożyczkową Vivus.
Donald Trump powiedział, że Syria nie jest przyjacielem USA. Nazwał sytuację w tym kraju „bałaganem” i wezwał, aby Stany Zjednoczone pozwoliły sytuacji rozwinąć się samej, ponieważ „to nie jest ich walka”. Gen. Wesley Clark, były naczelny dowódca NATO, mówi, że Trump ma „duże możliwości dokonania pewnych przełomowych zmian na Bliskim Wschodzie” i obecnie lepiej dostrzega rolę, jaką USA odgrywają w sprawach światowych.
Zostają przekroczone wszelkie normy już nie tylko dobrego wychowania, ale i sejmowego obyczaju, a przede wszystkim prawa.
Nie jest tajemnicą, że dyplomacja amerykańska (zarówno obóz Joego Bidena, jak i Donalda Trumpa) po cichu lansuje „wariant koreański” dla Ukrainy. Chodzi oczywiście o analogię do sytuacji na Półwyspie Koreańskim.
Elżbieta Rafalska, była minister rodziny, pracy i polityki społecznej w rządzie PiS, mówiła niedawno portalowi Niezależna.pl, że „bezrobocie będzie rosło, szczególnie lokalnie. Do tego dochodzi skokowy wzrost cen podstawowych produktów spożywczych, rachunki grozy za rozliczenie energii”.
Jest to znana zasada: zwyciężają ci, którzy lepiej rozpoznają intencje przeciwnika. Odnosi się to w szczególności do polityki.
„Gdyby towarzysz generał zechciał dać się zaprosić na tradycyjną wigilię. – Bardzo chętnie. Kiedy urządzacie? – Dwudziestego czwartego. – Aha, znaczy jeszcze przed świętami. Może i słusznie” – ten dialog z filmu „Rozmowy kontrolowane” przypomniał mi się, gdy usłyszałem, że Rafał Trzaskowski postanowił pomóc pani Renacie sprzedającej „polskie choinki” na targowisku w Tyczynie na Podkarpaciu.
W XIX wieku Friedrich Nietzsche apelował: „Zaklinam was, bracia moi, dochowajcie wierności ziemi, a nie dawajcie wiary tym, którzy mówią wam o nieziemskich nadziejach! Truciciele to są, czy wiedzą o tym, czy nie”.