Kukiz – gwiazda jednego sezonu
Pamiętam takie czasy, gdy nawet zatwardziali „kaczyści” widzieli w Pawle Kukizie fantastycznego koalicjanta dla PiS i chcieli zabijać każdego, kto krzyczał, że król jest nagi. Dokładnie w tamtym czasie popełniłem tekst, który stał się kultową skarbnicą wiedzy na temat towarzystwa, jakie Kukiza wywindowało i jakie on sam za sobą pociągnął. Tekst Bogu dzięki stracił na aktualności, co więcej, śmiem twierdzić, że zmienił – i to w sposób zasadniczy – listy wyborcze obecnego klubu Kukiz’15.