Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Wojciech Jakóbik,
02.12.2017 08:43

Prawdziwe chmury nad Nord Streamem 2

Stany Zjednoczone zawsze sprzeciwiały się budowie gazociągu Nord Stream 2. Przy paraliżu decyzyjnym w Europie mogą być jedynym efektywnym punktem oporu przeciwko temu projektowi, czemu zresztą dają wyraz. Przedstawiciel Departamentu Stanu, podsekretarz stanu z biura surowców energetycznych John McCarrick przyznał, że jego zdaniem gazociąg nie powstanie, bo USA sobie tego nie życzą.

Jeśli prezydent Donald Trump obejmie Nord Stream 2 sankcjami, to Gazprom być może zbuduje rurę samotnie, ale potem będzie miał ogromny problem ze znalezieniem partnerów do rozprowadzania gazu. W Nord Stream 2 biją też regulacje przyjęte przez Danię i Komisję Europejską. W pierwszym wypadku Dania będzie mogła zakazać ułożenia gazociągu w obrębie jej wód terytorialnych ze względu na bezpieczeństwo narodowe i polityki międzynarodowej. Z kolei KE chce podporządkować budowaną przez Gazprom magistralę prawu antymonopolowemu. Co prawda oba te rozwiązania nie powstrzymają budowy Nord Streamu 2, ale mogą opóźnić projekt i zmniejszyć jego negatywny wpływ na europejski rynek gazu.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE