Kieszonkowy Putin
„Donald Tusk grzmi” – przeczytałem na portalu Onet.
„Donald Tusk grzmi” – przeczytałem na portalu Onet.
Zło na tym świecie było, jest i będzie.
Objęcie Marszu Niepodległości patronatem medialnym Telewizji Republika to wydarzenie wykraczające poza rynek nadawców telewizyjnych.
Wstrząsająca była reakcja jury – czwórki estradowych wycirusów, którzy po prostu zmiażdżyli młodego człowieka.
Unieważnienie wyroku na potrójnym mordercy Serhiju T. w Poznaniu – nie wiadomo zresztą, jak w praktyce mogło się ono dokonać, skoro o kasacji nie decydował uprawniony do tego Sąd Najwyższy – jest największym skandalem w sądownictwie tłamszonym przez obecny obóz władzy.
Kilka dni temu media obiegła informacja o wejściu Rosji w „fazę zero” w kontekście przygotowań do wojny z Zachodem. Cała sytuacja miała mocno zaniepokoić Sojusz Północnoatlantycki, który ruszył z przedstawieniem krajom członkowskim kompleksowej koncepcji obronnej.
Europejskie media – głównie niemieckie, rzecz jasna – snują narrację, jakoby to „europejskie rządy traciły zaufanie do amerykańskich służb wywiadowczych”. Jest to kolejna z wielu podobnych idiotycznych wrzutek, mających przekonać Europejczyków, że USA już nie są ich sojusznikiem.
Jutro w Sejmie odbędzie się niezwykle ważne wysłuchanie w sprawie nowelizacji ustawy o „świadczeniu usług drogą elektroniczną”. Pod tą nazwą kryje się najgroźniejszy od 1989 r. atak na wolność słowa.
Donald Tusk ma plan na utrzymanie władzy – donosi „Rzeczpospolita”. Jaki? Odnoszę wrażenie, że zdążyłem go omówić, zanim został ujawniony.
Politycy PSL, dążąc do zniesienia dwukadencyjności w samorządach, walczą o swoje życie. Po dwóch latach udziału w skrajnie skompromitowanej władzy ugrupowanie Władysława Kosiniaka-Kamysza w sondażach de facto nie istnieje.
Donald Trump zdecydował o redukcji wojsk USA na wschodniej flance NATO, a dokładnie w Rumunii. Nie są to siły znaczne, ale u części amerykańskich polityków decyzja ta wzbudziła zaniepokojenie.
Już sto lat temu w wielu środowiskach ludzi zamożnych na Zachodzie było w złym tonie posiadanie gromadki dzieci – kojarzyło się to z nędzą i zacofaniem. Portret wielodzietnej matki w łachmanach straszył w powieściach i filmach.
Powstanie instytucja, na którą wydamy miliony złotych i która będzie jedynie przeżerać pieniądze.
Wygaszona cichcem komisja ds. rosyjskich i białoruskich wpływów pod przewodnictwem Jarosława Stróżyka, w której pracach brały udział takie tuzy jak Klementyna Suchanow czy Tomasz Piątek, była niezłym pretekstem do dodatkowego zarobku.
Najbardziej dziwi to, że Tusk przyznaje, iż jego rodzina utrzymywała kontakty z tak przerażającą, skompromitowaną osobą jak Giertych (lub jego ochroniarz Foka czy Dochnal, wychodzi na to samo). Przecież każdy normalny człowiek chciałby trzymać dzieci od takich osobników jak najdalej, nawet jeśli robiłby z nimi interesy.
Media donoszą o gwałtownym wzroście cen warzyw i mięsa w sklepach.