Jak Sowieci z Niemcami…
17 lutego 1944 roku komuniści z Armii Ludowej przy współpracy z gestapo przejęli archiwum Armii Krajowej i Delegatury Rządu na Kraj przy ul. Poznańskiej 37 w Warszawie.
17 lutego 1944 roku komuniści z Armii Ludowej przy współpracy z gestapo przejęli archiwum Armii Krajowej i Delegatury Rządu na Kraj przy ul. Poznańskiej 37 w Warszawie.
Rosja zaatakowała Ukrainę, co było do przewidzenia. Niestety równie przewidywalne jest zachowanie Zachodu. W dniu, w którym pierwszą, najdalej drugą, informacją w serwisach powinna być ta o rezygnacji z uruchomienia Nord Streamu 2, politycy naszej opozycji spotykają się z przedstawicielami Unii Europejskiej, by alarmować. Nie w sprawie rosyjskiego zagrożenia, lecz rzekomych naruszeń praworządności w Polsce.
Wcześniej Władimir Putin pisał to w różnych swoich tekstach historycznych (czy raczej ahistorycznych), ale teraz, uzasadniając uznanie „niepodległości” rosyjskich władz okupacyjnych w Donbasie, powtórzył, że Ukraina to Rosja, a stworzył ją dopiero Lenin. To powinien być dla nas czerwony alarm. To już najwyraźniej doktryna państwowa.
Władimir Putin zrobił to, z czego słynie Rosja od zarania. Wlazł z butami do innego państwa, narzucając mu siłą własną wizję historii i spojrzenie na rzeczywistość. Obłudnie walczy o prawa jakichś domniemanych mniejszości. Wszyscy Polacy wiedzą, jaki jest finał tej historii. Pogrążony w chaosie wschód Europy stanie się z pewnością jednym z najbiedniejszych rejonów świata. Na tym polega sowieckie wyzwolenie.
Serio, zazdroszczę afrykańskiemu państwu Benin, które właśnie odzyskało skarby kultury zrabowane z jego terytorium przez Francję 130 lat temu. Francuscy koloniści obrabowali pałac królewski państwa Dahomej, które wtedy istniało na terenie obecnego Beninu.
Środowisko totalnej opozycji zazwyczaj nie demonstruje uczuć pogardy i – co tu owijać w bawełnę – zwyczajnej nienawiści do narodu polskiego, bo wie, że głośno demonstrować tych uczuć nie można. Ale bywają momenty, kiedy im się ulewa. Gdy puszczają ograniczenia i wyrywa się z ich dusz to, co jest istotą ich postawy – głęboka pogarda.
W niedzielę przed Ambasadą Federacji Rosyjskiej w Warszawie odbyła się manifestacja w obronie niepodległości Ukrainy i Białorusi. Niestety niewielka, bo wzięło w niej udział zaledwie kilkuset Ukraińców i Białorusinów oraz paru Polaków. Równolegle w TVP Info w programie „Woronicza 17” prezydencki doradca społeczny prof. Andrzej Zybertowicz pytał, gdzie są ci obrońcy praw człowieka, uciśnionych uchodźców i innych, których tabuny Putin z Łukaszenką ostatnimi miesiącami jakże uprzejmie podrzucali pod naszą wschodnią granicę.
W ostatnich miesiącach wroga Polsce i Ukrainie rosyjska propaganda z niezwykłą aktywnością zaczęła się zajmować historią stosunków polsko-ukraińskich. W mediach społecznościowych zaczęli się wypowiadać ludzie, którzy akurat w przededniu agresji rosyjskiej na Ukrainę zajęli się omawianiem trudnych tematów z przeszłości obu krajów.
Moskwa gra strachem Zachodu przed wielką wojną, a jednocześnie zaciska pętlę wokół Ukrainy. Uznanie samozwańczych Republik Ludowych: Donieckiej i Ługańskiej, przez Dumę za niepodległe i autonomiczne regiony Ukrainy to krok w stronę terroryzowania Kijowa.
Media ujawniły kolejny wyciek danych klientów jednego ze szwajcarskich banków. Tym razem padło na Credit Swiss i 30 tys. jego klientów. Są wśród nich polscy obywatele (co potwierdził mi jeden z właścicieli konta w tym banku). Część z nich od lat ukrywała tam swoje dochody przed fiskusem, okradając tym samym budżet państwa na miliony złotych.
Igrzyska w Pekinie okazały się najgorszymi dla Polaków w XXI w. Brąz Dawida Kubackiego w konkursie skoków na normalnej skoczni to jedyny jasny punkt. Niewiele do medali zabrakło Kamilowi Stochowi i Piotrowi Michalskiemu. Igrzyska zapamiętamy też z powodu pecha Natalii Maliszewskiej, która przegrała z covidowymi procedurami.
W 1993 r., gdy trwało zbrodnicze oblężenie Sarajewa, papież Jan Paweł II chciał bardzo przyjechać do tego miasta. Przygotowania były już zaawansowane, ostatecznie watykańskie służby zrezygnowały, nie mając pewności co do możliwości zapewnienia bezpieczeństwa Ojcu Świętemu – bo rzeczywiście wszędzie nad Sarajewem byli serbscy snajperzy.
Obecne – największe od dekad – zagrożenie Europy wojną to wynik nie tylko działania „imperium zła”, lecz także wieloletniej polityki elit europejskich, po części kupionych, a po części ogłupionych przez Kreml. Jednoznaczna odpowiedzialność spada na Niemcy – ich upór w robieniu interesów z Putinem bez względu na ofiary jest wielką kompromitacją.
No to co, lemingi? Rosja powinna być w NATO, opłaca się jej zbliżyć do Zachodu, a Polska, pomagając jej w tym, zrobi dobry interes? Bzdury? Przecież takie tezy głosił Radosław Sikorski, szef MSZ w rządzie Tuska. A pamiętacie, lemingi, opętańczy taniec z 2016 r., gdy PiS wygrał wybory i był szczyt NATO w Warszawie, ten, na którym postanowiono, że w Polsce będą amerykańskie wojska?
Model kapłaństwa, a szerzej model głoszenia chrześcijaństwa, jaki znam z czasów mojej młodości, odchodzi w przeszłości. Powód jest oczywisty. Zmieniająca się rzeczywistość, odmienne życie społeczne, zanik pewnego rodzaju duchowości. Co otrzymamy w zamian? Jak wyglądać będzie ów nowy model tego jeszcze nie wiemy, ale bez wątpienia jednym z jego źródeł będzie nauczanie obecnego papieża, który ogromną rolę przypisuje teologii czułości, współodczuwania, empatii. Takie mają być też źródła tego modelu życia kapłańskiego, które obecnie proponuje papież Franciszek.
Oderwanie edukacji dzieci od woli rodziców jest jednym z podstawowych działań wszelkiej maści totalitarystów i spécialité de la maison komunizmu. Dla nich edukacja to sprawa państwa i to państwo (dominująca w nim ideologia) powinno kształtować młodych ludzi. Rodzice – w tej wizji – mogą jedynie zapewniać dzieciom wikt i opierunek.
„W zaciszu placyku, gdzie dobra biskupie, / usiadł raz sobie krakowiak na d…”.
Tę wojnę prowadzi… Rosja! To nie żart: w istocie szykowany obecnie podbój Ukrainy wcale nie jest ukoronowaniem odtwarzania imperium, ale rozpaczliwą próbą zachowania istnienia Rosji jako takiej. Brzmi to paradoksalnie, ale choć motyw imperialny ma tu rzecz jasna miejsce, bo bez włączenia Ukrainy do państwa rosyjskiego nigdy nie odzyska ono rangi mocarstwa światowego, ale dopiero teraz Kreml uświadomił sobie, że samo istnienie niepodległej Ukrainy i utrwalanie się w świadomości jej obywateli odrębności od Rosji stanowi dla tej ostatniej wyrok śmierci.