Chcą pokoju za wszelką cenę?
Jutrzejsza wizyta „Trojki” – Scholz, Macron, Draghi – w Kijowie będzie przez gości przedstawiana jako wyraz solidarności z Ukrainą, ale niestety ma ona drugie dno. Przyjazd liderów trzech państw, słusznie uważanych za najbardziej prorosyjskie w ostatnich dekadach, siłą rzeczy skłania do refleksji, jaki jest strategiczny cel tego wspólnego desantu przywódców państw krytykowanych przez gospodarzy za wyjątkową opieszałość, jeśli chodzi o pomoc dla broniącego się przed Rosją kraju.