Bezpieczna energia i siła państwa
Doprowadzenie do powstania multienergetycznego koncernu to wielki sukces Daniela Obajtka, prezesa PKN Orlen, który mimo wielu ataków zrealizował ten – wydawałoby się – niemożliwy plan.
Doprowadzenie do powstania multienergetycznego koncernu to wielki sukces Daniela Obajtka, prezesa PKN Orlen, który mimo wielu ataków zrealizował ten – wydawałoby się – niemożliwy plan.
W stabilnych demokracjach linie podziału politycznego w elektoracie są względnie ustalone. Zmiany odbywają się powoli i głównie pod wpływem wymiany pokoleniowej. Przejęcie władzy w takich społecznościach jest możliwe dzięki zwiększonej mobilizacji albo zaangażowaniu dodatkowych kilku procent ludzi nieaktywnych. Są jednak wydarzenia, które powodują, że następują czasowe albo średnioterminowe przesunięcia preferencji. To linie zwrotne, mające krytyczny wpływ na wybory.
Kilka lat temu robiłem dla TVP film właśnie o grzechu pierworodnym, który jest nadzwyczaj trudny do przyjęcia przez umysłowość współczesną, także chrześcijan. Współgra to z powszechnym przekonaniem o braku grzeszności własnej, nawet gdy tylko z grubsza trzymamy się dekalogu. No bo czemu mamy cierpieć w kolejnym pokoleniu za to, że Węża posłuchali nasi prarodzice – ale przecież nie my! Czemu dobry Bóg miałby stosować wobec ludzi potępianą we wszystkich „deklaracjach praw człowieka” odpowiedzialność zbiorową?
Warto pokusić się o analizę tego, co będzie działo się na Ukrainie w następnych miesiącach, a więc w końcówce tego i w następnym roku. Wiele analiz, które pojawiają się w związku z wojną w Europie Wschodniej, grzeszy naiwnością i słabym zakorzenieniem w faktach.
Kreml posuwa się zbyt daleko w terroryzowaniu świata. Granie głodem wśród najuboższych woła o pomstę do nieba. Wypowiedzenie umowy o bezpiecznym tranzycie zbóż z ukraińskich portów w świat, zawarte między Ukrainą, Rosją, Turcją i ONZ, pod pretekstem ataku na statki na okupowanym Krymie, jest przejawem nie tylko desperacji Putina, lecz także jego skrajnej amoralności.
„W 1989 r. socjalizm tak kończył swój żywot: 600 proc. inflacji, załamanie gospodarki, gigantyczny dług zagraniczny. Dzięki radykalnemu programowi stabilizacji i liberalizacji z tego wyszliśmy, m.in. zredukowano ten dług o 50 proc. A PiS straszy ludzi »planem Balcerowicza«” – napisał na Twitterze Leszek Balcerowicz. Nie wiem, czy Polacy pamiętają, jak to wyglądało.
Popularny rabin Minsa Friedman powiedział kilka dni przed wyborami w Izraelu, że sytuacja polityczna w Ziemi Świętej jest tak skomplikowana, że wymaga rychłego przyjścia Mesjasza.
Nikt nie chce Jarosława Gowina na swojej liście i w koalicji. Ten jednak jest bardzo uparty. Jeśli wierzyć plotkom, upór ten zaprowadzić ma Porozumienie do egzotycznej koalicji z AgroUnią, której patronować ma pozostający w cieniu Artur Balazs.
Stało się. W sobotę 22 października w pałacu na Kwirynale, pamiętającym królów i papieży, a obecnie będącym siedzibą prezydenta Italii, odbyło się zaprzysiężenie nowego rządu. Premierem, po raz pierwszy w historii Republiki, została kobieta – Giorgia Meloni.
Przed najazdem na Rzeczpospolitą Adolf Hitler stwierdził: „Naszym podstawowym obowiązkiem jest zniszczenie Polski. Celem jest nie tylko zajęcie kraju, ale unicestwienie każdej żywej istoty. (...) Bądźcie bezlitośni! Bądźcie brutalni. (...) Postępujcie z najwyższą surowością. (...) Ta wojna ma być wojną zagłady”.
Miał rację Marshall McLuhan, gdy przed pół wiekiem pisał, że świat stał się globalną wioską. Dlatego z dużą uwagą należy obserwować to, co dzieje się w tej chwili w Azji, a konkretnie w komunistycznej Korei i wokół niej. W tym miesiącu jedno z ostatnich komunistycznych państw na świecie przeprowadziło w ciągu tygodnia pięć prób pocisków mogących przenosić głowice nuklearne – od 29 września do 9 października łącznie siedem. Jeden z nich przeleciał nad Japonią.
Żądanie przez Donalda Tuska powołania komisji śledczej, która ma ustalić, czy opublikowane przez „Newsweek” zeznania wspólnika Marka Falenty dotyczące sprzedaży taśm rosyjskim handlarzom węgla są prawdziwe, czy też nie, ma co najmniej kilka interesujących konsekwencji. Wszystkie są następstwem uznania słów Marcina W. za wiarygodne.
Od miesięcy polski rząd zintensyfikował program zbrojeniowy naszej armii. To doskonała wiadomość. Ale równocześnie kompletnie zaniechał działań, które choć w inny sposób, także mają kluczowe znaczenie dla naszego bezpieczeństwa – wyjaśnienia i upublicznienia wszelkiej aktywności funkcjonariuszy RP, którzy realizowali interes Federacji Rosyjskiej i interes linii Berlin–Moskwa.
Gdy Ryszard Cyba zamordował Marka Rosiaka, na demonstracji, będącej trochę krzykiem protestu, a trochę marszem milczenia, która odbyła się wieczorem tego samego dnia w Alejach Ujazdowskich, pojawiło się kilkadziesiąt osób. Wzburzenie skanalizowało się raczej w internecie i tam pozostało.
W tym roku Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny obchodzimy w szczególnych okolicznościach. Śmierć, nagła, brutalnie zadana śmierć, nie jest już czymś tak abstrakcyjnym jak kiedyś. Jest codziennością u naszych granic, jej widmo również nam zajrzało w oczy, bo nie wiadomo, co byłoby, gdyby Rosjanie w trzy dni wzięli Ukrainę, jak planowali. Zmusza nas to do nowego spojrzenia na życie i śmierć, ale także naszą tradycję.
Tak, zwracam się do pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Jeśli o Pałacu Saskim twierdzi pani, że „wybudowali to Rosjanie, jako nasi zaborcy, ani to nie było nigdy, historycznie, związane z Polską (…)”, to chciałbym wiedzieć, kto był pani nauczycielem historii i dlaczego tak źle wykonał swoją pracę?
„Wina Ruskich” – orzekł po wielogodzinnym milczeniu strzelec samobója.
Gdy przypominam sobie rozmowy z ludźmi jeszcze przed czasami internetowych komentarzy, pocieszam się, że w sumie chyba zawsze tak było.