Jedyny skazany sędzia
Kiedy w październiku 2003 roku akt oskarżenia przeciwko stalinowskiemu sędziemu płk. Tadeuszowi Nizielskiemu wpłynął do Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie, sędziowie... odmówili rozpatrywania sprawy. Powód?
Kiedy w październiku 2003 roku akt oskarżenia przeciwko stalinowskiemu sędziemu płk. Tadeuszowi Nizielskiemu wpłynął do Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie, sędziowie... odmówili rozpatrywania sprawy. Powód?
Jerzy Buzek mógł być szefem PE na pół kadencji, więc i Szymon Hołownia z Włodzimierzem Czarzastym mogą próbować podzielić się funkcją marszałka sejmu RP. Pierwszy byłby nim od listopada 2023 do listopada 2025, a drugi przez kolejne dwa lata.
Polska nie jest mocarstwem. Jej obszar suwerenności jest więc relatywny i zależy od równowagi sił między większymi graczami mającymi wpływy w regionie. Niestety już od jakiegoś czasu ta równowaga sił jest zaburzona, co stwarza dla polskiej suwerenności zagrożenie. Przetrwanie okresu niemieckiej dyplomatycznej i wewnątrzunijnej ofensywy będzie kluczowe dla dalszego biegu wypadków.
Walentina Matwijenko, stojąca na czele Rady Federacji, czyli de facto trzecia osoba w Rosji, zaproponowała przed kilkoma dniami utworzenie „ministerstwa szczęścia”. Zadaniem tego resortu byłoby stanie na straży społecznego zadowolenia i uśmiechu, m.in. poprzez badanie, czy decyzje i ustawy podejmowane przez inne rosyjskie ministerstwa takową społeczną reakcję wywołują.
Od pewnego czasu mam wrażenie, że Donald Tusk ma na punkcie moim i mediów, którymi kieruję, obsesję. Z uśmiechem przyjąłem, gdy nazwał mnie prawicowym Bradem Pittem. Lubię tego aktora, więc niech sobie Tusk gada. Trochę zdziwiło mnie, gdy wytoczył mi w parę tygodni trzy pozwy, z czego dwa za satyryczne okładki. Coś takiego w cywilizowanym świecie się nie zdarza, a polityk, który ściga za satyrę, spycha się na margines.
W wyniku objęcia mandatów poselskich do Sejmu RP przez dwoje posłów Koalicji Obywatelskiej przebywający w areszcie śledczym Włodzimierz Karpiński z zarzutami o korupcję może zostać… europosłem. Karpiński, któremu grozi nawet 12 lat więzienia, zostanie w katowickim areszcie do 24 listopada, a potem prawdopodobnie będzie mógł spakować walizki i wyjechać do Brukseli.
Kampania wyborcza to czas, kiedy łatwo wypowiada się radykalne hasła i szarżuje ostrymi pomysłami. Rozmyśla się o tym, ile więzień zostanie wybudowanych, by pomieścić tych, których chce się rozliczyć.
Prezydent Andrzej Duda powierzył misję stworzenia rządu urzędującemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Misja ta nie ma wielkich szans. PiS popełniło niemało błędów i być może partia zasłużyła na polityczną karę, być może premierem powinien być nawet ktoś z innego ugrupowania.
Oskar Szafarowicz, działacz młodzieżówki PiS, student UW, został ukarany przez komisję dyscyplinarną tej uczelni naganą z ostrzeżeniem o możliwości wydalenia z uczelni, jeśli jeszcze raz dopuści się „niewłaściwej aktywności publicznej”.
Dopiero co wróciłem z podróży służbowej do Oceanii. W Brisbane dumałem nad zasadniczą różnicą w polityce imigracyjnej Australii i Europy. Ta pierwsza stosuje politykę określaną przez lewicę i liberałów jako „kontrowersyjną” – ale jest ona skuteczna.
Minął miesiąc od ataku Hamasu na Izrael i rozpoczęcia wojny na Bliskim Wschodzie. Od początku mówi się i spekuluje, czy za atakiem na Izrael stała Rosja. Cóż, nawet się z tym nie ukrywa, zapraszając liderów Hamasu do Moskwy.
Andrzej Duda jednak zdecydował, by w pierwszym kroku dać szansę Mateuszowi Morawieckiemu na zbudowanie większości. Gdybym był na miejscu polityków PiS, zabiegałbym o to wyłącznie w przypadku sporej szansy, że się uda. Arytmetyka w nowej kadencji jest nieubłagana, ale z drugiej strony – nie takie rzeczy w polskiej polityce widzieliśmy.
Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami Wrocławia. Jak zwykle w przypadku tego polityka w jego wystąpieniu było mało konkretów, ale za to dużo mowy-trawy. Najwięcej było o pizzy. Wśród wielu anegdot, które usłyszeliśmy, znalazł się również wtręt o tym, jak to po posłach KO dzwonią ludzie ze spółek i nawijają makaron w obronie swoich stanowisk. Wierzę, że to prawda, bo widziałem to na własne oczy, tyle tylko, że w 2015 r.
Sporym echem odbił się sondaż „DGP” i radia RMF, według którego większość Polaków życzy sobie kontynuacji sztandarowych inwestycji PiS, nie chce natomiast likwidacji IPN i CBA. O wynikach tych przesądza fakt, że każda z bliskich PiS spraw znajduje swych zwolenników również poza własnym elektoratem, choć jest to oczywiście grupa mniejsza. Dla przykładu: za kontynuacją budowy CPK jest 51,3 proc. respondentów, a za utrzymaniem CBA – 61 proc. ankietowanych, IPN z kolei ma 64,7 proc. obrońców biorących udział w badaniu.
Andrzej Duda jednak zdecydował, by w pierwszym kroku dać szansę Mateuszowi Morawieckiemu na zbudowanie większości. Gdybym był na miejscu polityków PiS, zabiegałbym o to wyłącznie w przypadku sporej szansy, że się uda. Arytmetyka w nowej kadencji jest nieubłagana, ale z drugiej strony – nie takie rzeczy w polskiej polityce widzieliśmy.
Coraz częściej pojawiają się głosy, że ukraińska kontrofensywa na wschodzie i południu nie odniosła skutku. Nie udało się posunąć znacząco frontu ani zdobyć ważnych punktów strategicznych. Kijów staje więc przed ważnym pytaniem: „co teraz?”. Ukraińcy mogą albo podjąć rozmowy, albo kontynuować walki pozycyjne. Ta druga opcja, choć trudniejsza, jest lepsza.
Pod koniec października w stanie Chiapas na południu Meksyku uformowała się grupa ok. 4 tys. migrantów mająca podążać na północ, prawdopodobnie z zamiarem przedostania się do USA. Jest to zbieranina ludzi z różnych krajów, która po miesiącach wegetowania – w naprawdę niebezpiecznych warunkach – postanowiła wymusić na władzach Meksyku zajęcie się nimi lub też będzie szukać szczęścia w dotarciu do Ameryki. W ciągu doby grupa ta urosła do 7 tys. osób i składa się z obywateli Kuby, Salwadoru, Gwatemali, Haiti, Hondurasu i Wenezueli.
Rachuby, że opozycja pokłóci się na tyle, by nie stworzyć rządu, wydają mi się skażone myśleniem życzeniowym. Inną już zupełnie kwestią jest, czy ewentualny rząd Donalda Tuska będzie miał zaplecze składające się z takiej samej liczby posłów, jaką 15 października do Sejmu wprowadziła opozycja, skupiona wokół hasła odsunięcia PiS od władzy. W tle koalicyjnych negocjacji przez szum kontrolowanych i niekontrolowanych przecieków przebija się czasem chichot historii: największe problemy z wypracowaniem wspólnego programu sprawiają dwa środowiska polityczne, które przez całe lata tworzyły koalicję rządową, nim nasza polityka skoncentrowała się wokół PiS i Platformy, czyli Lewica i ludowcy.