Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard  Czarnecki
09.11.2023 09:00

Wziąć przykład z Australii

Dopiero co wróciłem z podróży służbowej do Oceanii. W Brisbane dumałem nad zasadniczą różnicą w polityce imigracyjnej Australii i Europy. Ta pierwsza stosuje politykę określaną przez lewicę i liberałów jako „kontrowersyjną” – ale jest ona skuteczna.

Ta w Europie też jest kontrowersyjna dla obywateli krajów UE i nie tylko, ale przede wszystkim jest nieskuteczna. Nielegalni imigranci w Australii traktowani byli od pierwszej inwazji przed 22 laty zgodnie z zasadą burmistrza Nowego Jorku Rudy’ego Giulianiego wobec przestępców: „zero tolerancji”. Zawracano ich z australijskich wód terytorialnych, a jeśli jakiś statek nie chciał ich opuścić, władze dawały rozkaz desantu, a imigrantów transportowano przeważnie na wysepkę Nauru, które to państwo nie ma nawet części takich dobrodziejstw socjalnych jak Australia. Canberra oczywiście finansowała pobyt tam owych imigrantów, słusznie zakładając, że znacznie taniej będzie czasowo ich utrzymywać, ale poza terytorium Australii. Podobne ośrodki utworzono w Papui-Nowej Gwinei i na Wyspie Bożego Narodzenia. Tylko niektórzy dostają azyl w Australii, pozostali są deportowani do swoich krajów. Jeśli Europa nie zacznie postępować podobnie – poniesie klęskę.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE