W poniedziałkowych emocjach, związanych z orędziem Andrzeja Dudy, umknąć mogły fragmenty wrocławskiego wystąpienia Donalda Tuska, w których wysyłał on niepokojące sygnały ws. inwestycji rządu PiS. Tusk nie ma w planach CPK, bo niczym urzędnik z pierwszego odcinka „Zmienników” woli pojechać taksówką. A że jakaś pani z publiczności nie chce elektrowni atomowej u miłych sąsiadów, to i atom gotów przyblokować. Platforma Obywatelska w 2007 r. obiecywała modernizację, dziś zapowiada regres i to współczesne wcielenie jest w obietnicach wiarygodne.