Z Adele rozmawiała o szpilkach, "przyćmiła" Beyoncé, Leo DiCaprio trzymał ją przez chwilę za rękę, Charlize Theron zaproponowała jej kawałek pizzy a Bradley Cooper posyłał uśmiechy. Dla Kingi Rusin to zdecydowanie była noc życia. Przynajmniej tak wynika z jej pełnego fascynacji opisu "prywatnej imprezy" po gali rozdania Oscarów.
Choć ceremonia 92. rozdania Oscarów nie przyniosła zwycięstwa "Bożemu Ciału" i tak możemy mówić o wielkim sukcesie Jana Komasy. Jego żona Kinga na gali wyglądała przepięknie. Ubrana w sukienkę polskiej marki olśniewała!