"Julian E. Kulski był prawdziwym bohaterem i patriotą. Trudy i wyrzeczenia związane z walką o wolność i niepodległość Warszawy, które znosił on i znosiła jego rodzina, stanowią dowód odwagi i źródło inspiracji" - napisał w liście odczytanym podczas pogrzebu prof. Kulskiego były prezydent USA Donald Trump.
„W Krakowie tylko samym był ten zwyczaj, że w pierwszy czwartek postny przekupki sprawiały sobie ochotę, najęły muzykantów, naznosiły rozmaitego jadła i trunków i w środku rynku, na ulicy, choćby po największym błocie, tańcowały. Kogo tylko z mężczyzn mogły złapać, ciągnęły do tańca. Chudeuszowie i hołyszowie dla jadła i łyku sami się narażali na złapanie. Kto zaś z dystyngowanych niewiadomy nadjechał albo nadszedł na ten comber, wolał się opłacić, niż po błocie – a jeszcze z babami! – skakać” – pisał Jędrzej Kitowicz.
Polska szlachta wywodziła swoje pochodzenie od Sarmatów, których starożytność, jak wywodzono, miała swój początek w wojnie trojańskiej. Nie inaczej rzecz się miała z Rzymianami i Eneaszem, który uchodząc z Troi, miał dać podwaliny pod przyszłe imperium rzymskie. Słowo „Sarmata” miało być zbitką słów: sauros – jaszczurka, omma – oko, czyli – naród okrutny z jaszczurczymi oczyma.