Koniec szkoły
Nie wiem, czy dziennikarze lubią obsługiwać koniec roku. Wiem tylko, że idą co roku po linii najmniejszego oporu. Jakaś szkoła, kwiaty dla nauczycieli i entuzjastyczna informacja o początku wakacji.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Nie wiem, czy dziennikarze lubią obsługiwać koniec roku. Wiem tylko, że idą co roku po linii najmniejszego oporu. Jakaś szkoła, kwiaty dla nauczycieli i entuzjastyczna informacja o początku wakacji.
Są takie różnice, które sprawiają, że Polacy od Niemców różnią się niemal jak przedstawiciele różnych kontynentów. Niemiecki Jugendamt wydaje się instytucją wszechwładną. To on decyduje, czy rodzice właściwie wychowują dzieci. W Polsce – przynajmniej
Jarosław Marek Rymkiewicz zamknął swoją wielką tetralogię dziełem „Reytan. Upadek Polski", które traktować należy jako literacką formę teologii politycznej. Czymże innym bowiem jest historia politycznego szaleńca?
„O czym te kobiety mogą gadać? O robieniu na drutach?” – zapytał mnie taksówkarz, który chwilę wcześniej wiózł jedną z uczestniczek Kongresu Kobiet. Podobno ładną. A jednak taksówkarz się mylił. Nie co do urody, ale na pewno w kwestii interesujących
„Pro vita et spe” – krakowska przychodnia, która jak donosi „Dziennik Polski”, jest jedyną w Polsce placówką wyspecjalizowaną w opiece medycznej nad byłymi więźniami niemieckich obozów koncentracyjnych, znalazła się w tarapatach. Zwróc
"Nie ma wolności bez solidarności!" Tak jeszcze niedawno krzyczeli opozycjoniści. Później niektórzy z nich zajęli się tłumieniem solidarystycznych postaw, powoli niszcząc te emocje i postawy, które mogłyby stworzyć w Polsce społeczeństwo obywatelskie
Jak twierdzi „Super Express”, minister Nowak już w maju ubiegłego roku był pytany przez gazetę, dlaczego nie wpisał swojego luksusowego zegarka do oświadczenia majątkowego. Dziennikarze nie dostali wtedy odpowiedzi. Prawdziwa afera wybuchła dopiero p
Mądre głowy przestrzegają PO: nie zadzierajcie z mediami i nie wytaczajcie procesów. Jedna sprawa to minister Sławomir Nowak, który chce się procesować z tygodnikiem „Wprost”. Druga, o wiele poważniejsza, to proces premiera z 
Matura była niegdyś przepustką do świata dojrzałej kultury. Jej misją było tworzenie wspólnej przestrzeni odwołań, niezbędnych do trwania kultury. Dziś jest infantylnym testem. Jak przywrócić jej główne funkcje?
Platforma przegrała w Sejmie prestiżowe głosowanie nad wstrzymaniem reformy likwidującej małe sądy rejonowe. Partia rządząca została pokonana przez swojego koalicjanta, który zagłosował wspólnie z opozycją. Sprawa ta komplikuje nie tylko re
Donald Tusk się ugiął. Matki dzieci urodzonych między 1 stycznia a 17 marca 2013 r. będą miały – podobnie jak matki dzieci urodzonych później – prawo do dłuższych urlopów macierzyńskich.
Dawno już skończyły się czasy, kiedy zawód nauczyciela uznawany był za jeden z najbardziej nobliwych. Gwarantował nie tylko przyzwoitą płacę, ale i duży społeczny prestiż. Z komuny jednak nauczyciele wyszli poobijani, już nie tyle jako niezbędni pańs
Kim był Lech Kaczyński? Prezydentem – odpowiada w swoim dziele Joanna Lichocka. Wbrew pozorom nie jest to odpowiedź banalna. Jednym z częściej powtarzających się w filmie słów jest „państwowiec”, a sytuacje, w których oglądamy Lecha Kaczyńskiego, są
Klasycy powiadają, że jednym z głównych celów polityki jest zachowanie życia. Jakoś obecna władza nie przykłada się do tego najlepiej. Stać cię, to lecz się. Nie stać cię, to zdychaj – tak to wygląda naprawdę.
Byłych ministrów zwykle się wiesza. Wiszą więc sobie na ścianach gmachów ministerialnych, a także na stronach internetowych. To zaś, kto zostanie powieszony, a kto wyląduje na strychu, nie jest dziełem przypadku. Czy obecna Polska jest spadkobierczyn
Sąd odroczył do 20 marca sprawę skargi państwa Bajkowskich na odebranie im dzieci. Niektórzy mówią, że to dobrze – sędziowie chcieliby poznać sprawę głębiej, a nie wydawać wyrok pospiesznie. Chodzi o dobro dziecka. Cóż, mądry sąd po szkodzie. Ta spra
Geniusz partii rządzącej polega na tym, że cudzymi rękami chce ona rozwiązywać problemy, które sama tworzy. Rząd nie prowadzi jakiejkolwiek polityki prorodzinnej, ale może za to zmusić samorządy, by budowały przedszkola. Ku uciesze ministra finansów
W Polsce od lat mamy do czynienia z paranoją. Pytani o politykę prorodzinną politycy odpowiadają: więcej żłobków i przedszkoli.