Śmieciarze i złodzieje
Przez decyzje rządu zbieractwo stało się sportem narodowym Polaków.
Kierownik działu Świat „Gazety Polskiej Codziennie”. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” oraz portalu Niezależna.pl
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Z zawodem związany od 2012 roku. W mediach Strefy Wolnego Słowa od 2014 roku. Autor wielu tekstów poświęconych głównie polityce wschodniej, a także z zakresu bezpieczeństwa, obronności i armii. Prywatnie pasjonat militariów oraz fan piłki nożnej.
Kontakt: [email protected]
Przez decyzje rządu zbieractwo stało się sportem narodowym Polaków.
Strategiczny sojusz militarny ze Stanami Zjednoczonymi jest fundamentem bezpieczeństwa Polski. Wybór tego kierunku zbrojeń przed kilkoma laty sprawił, że polska armia albo już dysponuje, albo za chwilę będzie w posiadaniu najnowocześniejszego sprzętu militarnego świata.
Andrzej Poczobut jest wolny. Wreszcie wolny. Myślę, że dla wszystkich osób, które przez tych pięć lat usilnie apelowały o działania i pamiętały o bezprawnie więzionym na Białorusi Polaku, to jak dotąd najważniejsza informacja tego roku.
Co najmniej 20 ofiar śmiertelnych (gdy czytają Państwo te słowa, zapewne jest ich więcej), dziesiątki rannych, setki użytych rakiet i dronów, wiele budynków cywilnych i związanych z infrastrukturą krytyczną zamienionych w gruzy – sytuacja na Ukrainie w ostatnich dniach uległa drastycznemu pogorszeniu.
Przyznam, że coraz bardziej irytuje mnie obowiązujący w Polsce system kaucyjny.
Białoruś od początku była zaangażowana po stronie Rosji w inwazję na Ukrainę. Transport uzbrojenia, przerzut rosyjskich żołnierzy czy wreszcie regularne ostrzały prowadzone z terytorium naszego wschodniego sąsiada są tego najlepszymi dowodami. A na tym nie koniec, bowiem reżim Łukaszenki zaangażował się też w proceder porywania i wywożenia ukraińskich dzieci oraz poddawania ich silnej indoktrynacji na ruską modłę.
Jeszcze do niedawna sytuacja wewnątrz NATO przypominała tę w typowej rodzinie.
W ostatnich tygodniach ze strony Białorusi dochodzi wiele sygnałów podsycających wojenną retorykę. Najpierw Alaksandr Łukaszenka przeprowadził inspekcję armii, i to z pominięciem całej ścieżki decyzyjnej, z resortem obrony i sztabem generalnym na czele.
Zapewne są wśród Państwa osoby, które posiadają samochód z instalacją LPG. Sam przez wiele lat miałem auto na gaz i nie ukrywam, że udało mi się przez ten czas sporo zaoszczędzić. Teraz jednak tankowanie gazem drożeje w iście sprinterskim tempie.
W pierwszych dniach kwietnia Straż Graniczna nie odnotowała prób nielegalnego przedostania się do Polski z terytorium Białorusi. Naiwny jednak ten, kto sądzi, że jakże istotny element wojny hybrydowej, realizowanej przez Rosję rękami Białorusi, zniknął na dobre.
Fakt, że rząd podpisuje umowę SAFE bez ratyfikacji, czyli robi z niej resortową, nieratyfikowaną umowę, która nie jest źródłem prawa oraz to, że w ogóle nie przejął się szerokimi prawniczymi wątpliwościami, pokazuje, jakie było podejście do tematu. Byle jak, aby przepchnąć umowę – mówi portalowi Niezależna.pl dr Oskar Kida, konstytucjonalista.
Sytuacja z Fabryką Broni "Łucznik" w Radomiu jak w soczewce oddaje podejście tego rządu do polityki zbrojeniowej. Skoro władza mówi, że wszystko można kupić za granicą, czytaj w krajach europejskich poprzez mechanizm SAFE, to dlaczego tego nie robić. Strategią tego rządu jest maksymalne zewnętrzne zadłużenie Polski. Po to, byśmy byli zależni przez dziesiątki następnych lat – mówi portalowi Niezależna.pl Andrzej Kosztowniak, poseł PiS, były minister finansów, komentując sprawę problemów radomskiej fabryki.