Awans pod znakiem wielu paradoksów
Mecz o wszystko polskiej reprezentacji ze Szwecją zaprzeczył wszelkim wnioskom, jakie do tej pory można było wyciągać na temat naszej drużyny. Nowy trener Czesław Michniewicz nie miał kompletnie czasu na przygotowania, a jednak pokazał Paulowi Sousie, jak wygrywać z silnymi drużynami. Egzamin z dojrzałości zdali zawodnicy, których obecność w podstawowym składzie od dawna podważano. Nic nie wskazywało na sukces Polaków, poza wypełnionymi po brzegi trybunami w Chorzowie i wiarą kibiców. Tymczasem drugi raz z rzędu meldujemy się na najważniejszej piłkarskiej imprezie!