Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
18.07.2022 11:30

Chytry podwójnie traci

Nigdy nie emocjonowałem się „paragonami grozy” nad polskim morzem, wychodząc z założenia, że nad Bałtykiem zawsze było drożej. Jednak to, co dzieje się w tym roku, szczególnie w małej gastronomii, to absurd. Inflacja daje wszystkim w kość, jeszcze odczuwamy skutki pandemii, rachunki za życie rosną.

To jednak nie tłumaczy kebaba z budki za 34 zł! A może ktoś rozsądny i nawet z zasobnym portfelem będzie codziennie na plaży konsumował zapiekankę za jedyne 30 zł? Za gałkę lodów wydamy 7 zł, watę cukrową 13–15, a za zwykłego „tyskacza” 15 zł. Drodzy przedsiębiorcy: każdemu jest ciężko i jeśli sądzicie, że mamy inflację na poziomie 80 proc., a nie 15, to się przeliczyliście. Świadczy o tym frekwencja w budkach i smażalniach ryb nad samym morzem. Różnica w porównaniu z ubiegłym rokiem jest dramatyczna i winny jest nie tylko kryzys.
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane