Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
17.08.2022 08:28

Tymi rękami wrzucili rtęć do Odry

Katastrofę na Odrze trzeba przede wszystkim zatrzymać, wyjaśnić, jak to się stało, że dochodzi kolejny raz w ostatniej dekadzie do wymarcia ryb – i to na niespotykaną dotąd skalę – a następnie wyciągnąć wnioski.

Wydawało się, że to oczywistość, która nie powinna wzbudzać gorących polemik. Niestety, jest zupełnie inaczej. Opozycja, próbując złapać sondażowy wiatr w żagle, oskarża rząd niemal o zatrucie rzeki, stosując dokładnie taką samą strategię, jak w przypadku inflacji. „Przyklejenie” winy za kilkadziesiąt ton śniętych ryb do premiera Mateusza Morawieckiego nie jest metodą na rozwiązanie problemów, a toczeniem politycznej piany – stąd cała histeria wokół rtęci, której stężenie przekroczyło normę. Krytyka obiegu informacji w państwowych instytucjach, które ostrzegły szefa rządu dopiero 9 sierpnia, jest zrozumiała. Ale oskarżenia o celowe doprowadzenie do katastrofy przez polityków sprawia, że chyba jednak niekoniecznie na środowisku komuś tu zależy.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE