Objazdowy cyrk Platformy, widoczny również na innych wydarzeniach organizowanych przez PiS, posuwa się już nie tylko do zakłócania spotkań, wykrzykiwania wulgaryzmów, ale do plucia na przypadkowe osoby – o czym pisał prof. Stanisław Żerko, którego żona w Kórniku padła ofiarą politycznych emocji i chamstwa. Mechanizm jest tu prosty – chodzi o to, by grupka kilkudziesięciu harcowników sprawiała wrażenie, że „naród ma dość”, a gniew ludu, jak to gniew ludu, jest ze swej istoty słuszny, więc wszystkie chwyty dozwolone. Strach pomyśleć, co będzie dalej.