Pytano go o zagrożenia, jakie Chiny stwarzają Tajwanowi. Zauważył, że zagrożenie militarne ze strony Pekinu rośnie. Atak i próba przejęcia kontroli nad wyspą mogą nastąpić przed 2027 r. To ważny rok, bowiem wtedy obchodzona będzie 100. rocznica powstania Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.
– Pracują nad tym każdego dnia, chcą być gotowi i mogą uderzyć, a my musimy być stale czujni
– powiedział. I radził, żeby armia USA była „gotowa teraz, w przyszłym tygodniu, w przyszłym miesiącu i w nadchodzących dziesięcioleciach”, aby powstrzymać każdy atak.
Ciekawe tylko, czy amerykańskie wojsko będzie musiało w tym czasie powstrzymywać agresję Rosji – np. gdzieś w Europie.