Po dwóch zwycięstwach w marcu, plan polskich piłkarzy na czerwiec to kolejne sześć punktów w meczach z Macedonią Północną i Izraelem. Taka zdobycz otworzyłaby biało-czerwonym autostradę do mistrzostw Europy. W Skopje udało się - w prawdziwych męczarniach - zrealizować pierwszą część planu zbliżającego Polaków do Euro 2020. W poniedziałek na Stadionie Narodowym czeka kolejna próba - z Izraelem.
Jerzy Brzęczek - dość niespodziewanie - w meczu z Macedonią Północną zdecydował się na wariant z jednym wysuniętym napastnikiem. Selekcjoner zrezygnował z dobrej współpracy Roberta Lewandowskiego z Krzysztofem Piątkiem na rzecz wzmocnienie środka pola i wybrał ustawienie 4-2-3-1. Brzęczek potwierdził tym samym swoje słowa, że docenia rywala, którego pozycja w rankingu FIFA (68. miejsce) miała według niego nie oddawać potencjału tego zespołu.
Polscy piłkarze wszędzie mogą liczyć na wsparcie kibiców
Gramy u siebie ????? #MACPOL #tvpsport pic.twitter.com/zJns7bZgLH
— TVP Sport (@sport_tvppl) 7 czerwca 2019
Początek spotkania w upalnym Skopje był raczej chaotyczny, ale już w 5. minucie Łukasz Fabiański znalazł się w poważnych opałach. Później gra znów się wyrównała, chociaż w poczynaniach Polaków widoczny był brak kreatywności w akcjach ofensywnych i mała liczba zawodników biorących udział w ataku. Cała pierwsza połowa upłynęła pod znakiem chaosu, nieporadności i błędów z których jednak nic nie wynikało. Jedyne pozytywy, że nie przegrywaliśmy i w drugiej połowie można było zagrać właściwie tylko lepiej.
Kwintesencja pierwszej połowy w wykonaniu biało-czerwonych
Mamy dla was skrót z gry Polaków w pierwszych trzydziestu minutach. ? #tvpsport #kadra2020 #MACPOL pic.twitter.com/73RDsk3LKL
— TVP Sport (@sport_tvppl) 7 czerwca 2019
A druga połowa zaczęła się dla Polaków wspaniale. Po pierwsze na boisko wszedł Krzysztof Piątek. Po drugie zdobyliśmy gola. W zamieszaniu po rzucie rożnym piłkę do siatki wpakował Kamil Glik - przynajmniej tak się zdawało, bo bramkę zapisano ostatecznie właśnie Piątkowi... Był to pierwszy celny strzał zespołu Jerzego Brzęczka w tym meczu. W Macedonii było upalnie, ale wydaje się, że w szatni biało-czerwonych przerwa była naprawdę burzliwa. Cokolwiek wydarzyło się w przerwie, ważne że zdało egzamin i zaczęliśmy grać w coś, co chociaż przypominało piłkę nożną.
Wreszcie gol dla Polaków
Taki początek drugiej połowy to my rozumiemy❗?⚽?? Polacy prowadzą 1:0 z Macedonią Północną. #kadra2020 #tvpsport #MACPOL pic.twitter.com/izE5gzlC4R
— TVP Sport (@sport_tvppl) 7 czerwca 2019
W 75. minucie znów ratować sytuację musiał Łukasz Fabiański - Nestorovski był bliski szczęścia, ale nasz bramkarz popisał się znakomitą paradą. Rywale zaczęli przeważać i zapowiadała się nerwowa końcówka spotkania. Na murawie było coraz więcej emocji, niekoniecznie pozytywnych. Visar Musliu za faul na Lewandowskim obejrzał drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartkę. Z grającą w dziesiątkę Macedonią nie mogliśmy przegrać - chociaż przy odrobinie pecha sędzia mógł rywalom podarować w ostatniej chwili jeszcze rzut karny.
Już w poniedziałek Polaków czeka kolejne spotkanie w eliminacjach - na Stadionie Narodowym w Warszawie z Izraelem. Mecz poprowadzi niemiecki arbiter Tobias Stieler.
Macedonia Północna - Polska 0:1 (K. Piątek 47')