Udławi się tym popcornem
Tusk był u Wojewódzkiego i ten zmotywował go niczym coach czy inny trener personalny, że jak zrobi „rewanż” i „odwet”, to będzie znowu silny i podziwiany. Przekaz patocelebryty od wsadzania polskiej flagi w kupę z automatu spodobał się gościowi od polskości-nienormalności. To pokrewieństwo mentalności rzucało się w oczy.