Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Marszałek Czarzasty i ludzie od mokrej roboty. "Gazeta Polska" przedstawia bardzo mroczną historię

„Jak miliony Polaków był też członkiem PZPR, nigdy nie odwracał się jednak od swojej historii i ludzi, których wtedy poznał” – powiedział o Włodzimierzu Czarzastym w Sejmie Krzysztof Gawkowski. Cóż to za ludzie? „Tych od mokrej roboty można było rozpoznać po skórzanych, czarnych rękawiczkach. Bili na komendę” – pisał o bojówkarzach ze studenckiej organizacji SZSP opozycjonista Jan Józef Lipski. Jednym z organizatorów bojówek był Ireneusz Nawrocki. Gawkowski nie kłamał, Czarzasty nie odwrócił się organizatora bojówek. Jak informowała 25 kwietnia 2025 roku strona Stowarzyszenia Ordynacka, zrzeszającego byłych działaczy tej organizacji, „Irek Nawrocki” brał udział w gali 75-lecia ZSP.

W ubiegłym tygodniu Włodzimierz Czarzasty został wybrany na marszałka Sejmu. Przed głosowaniem siedział zdenerwowany jak na szpilkach, bo nie był pewny wyniku. Działania na rzecz tego, by przejąć funkcję marszałka Sejmu, prowadził od wielu miesięcy – jak najmniej o tym mówiąc, za to intensywnie uruchamiając wszelkie zakulisowe metody nacisku na posłów.

Ostatecznie za jego kandydaturą głosowało 236 posłów, przy 209 przeciw i 2 wstrzymujących się. Poparli go wszyscy posłowie KO poza Michałem Kołodziejczakiem, wszyscy obecni na sali posłowie PSL i Lewicy oraz 28 posłów Polski 2050. Przeciw były nie tylko prawica, ale także lewicowa partia Razem, niemająca postkomunistycznego rodowodu.

70-latkowie, a nie młode „polityczki”

Dowodem na to, że Czarzasty nie odwraca się od kolegów, komunistycznych aparatczyków, jest powołanie na szefa Kancelarii Sejmu Marka Siwca, starszego kolegi z SZSP. Jego zastępcą został – co nie przebiło się w mediach – kolejny członek władz Ordynackiej, Jerzy Woźniak.

Bojówki Socjalistycznego Zrzeszenia Studentów Polskich (nazwa ta zmieniała się z ZSP na SZSP i odwrotnie) rozbijały spotkania opozycyjnego Uniwersytetu Latającego w latach 1978–1979, co młodszym wydawać się może zamierzchłą historią (przypomnimy ją za chwilę). Ale w 2025 roku to właśnie to środowisko wraca na sam szczyt polskiej polityki, jako zaplecze Włodzimierza Czarzastego.

Na lewicy po nominacji Siwca nie tylko w partii Razem rozległy się głosy zdziwienia: naprawdę musimy stawiać na 70-latków? To nie jakaś młoda feministka czy działaczka LGBT, a dinozaury z PZPR mają być twarzami naszej formacji? Co gorsza, terminem sytuacja ta zbiegła się z wyrzuceniem z Razem Pauliny Matysiak. Lewica pozbyła się jednej z młodych twarzy, a do wpływów doszła PZPR.

Ordynacka – zaplecze Czarzastego ważniejsze niż partia

Kto zadaje takie pytania, nie zna sposobu uprawiania polityki przez Włodzimierza Czarzastego. Niezależnie od funkcji partyjnych od dziesięcioleci tworzy on własną strukturę – Stowarzyszenie Ordynacka – i to jej ludzie obejmują ogromną władzę, gdy Czarzasty dochodzi do wpływów.

Przewodniczącym Ordynackiej jest Dariusz Wieczorek, były minister nauki, który zasłynął z grożenia jednemu z rektorów likwidacją jego uczelni. W Ministerstwie Sportu Czarzasty umieścił jako wiceministra Ireneusza Nalazka, członka Komitetu Wykonawczego Ordynackiej. Likwidatorem Radia Poznań został z nadania Lewicy kolejny członek władz Ordynackiej i były działacz komunistycznej młodzieżówki z lat 80., Piotr Michalak, który niedawno chwalił się na stronie Ordynackiej odzyskaniem stalinowskiego sztandaru organizacji ZSP z 1953 roku. 

Środowisko to do największych wpływów doszło za rządów SLD przed aferą Rywina, gdy prezesem TVP został Robert Kwiatkowski z Ordynackiej. I jednocześnie skompromitowało się udziałem w aferze. W 2005 roku prowadząc dziennikarskie śledztwo na temat posiadłości postkomunistów na Mazurach, widziałem nocne, weekendowe spotkanie liderów Stowarzyszenia Ordynacka, odbywające się w należącym do Czarzastego pensjonacie Chata u Pirata koło Węgorzewa na Mazurach. Przyjechało na nie dużo luksusowych jak na owe czasy limuzyn. Koło północy przyjechał Marek Siwiec.

Dylemat, czy pierwszego dnia tylko pijemy, czy również gadamy, rozstrzygnął Czarzasty twardym „gadamy” i rozpoczęło się dzielenie się wpływami w Polsce z czasów afery Rywina.

Nie był członkiem PZPR „jak miliony”

Prezydent Karol Nawrocki skomentował wybór Czarzastego: „Mamy dziś sytuację w państwie, w której prezydentem Polski jest antykomunista i były prezes Instytutu Pamięci Narodowej, marszałkiem Sejmu jest postkomunista, mamy bardzo odległe wizje państwa, przeszłości, myślę, że także naszej przyszłości”.

„Jak miliony Polaków był też członkiem PZPR…” – ta pierwsza część zdania Gawkowskiego o Czarzastym to brzydka manipulacja. Miliony Polaków były zmuszane do zapisania się do PZPR i robiły to, by nie mieć kłopotów w pracy czy na uczelni. Natomiast Czarzasty i Siwiec byli wysoko w komunistycznym aparacie, który ich do tego nie przymuszał. Obaj brali też udział w nadzorowanym przez bezpiekę uwłaszczeniu nomenklatury.

Sam Czarzasty nie krył się z tym, że identyfikuje się z komunistami, gdy polemizował z Władysławem Frasyniukiem:

„Drogi Władysławie Frasyniuku! Żeście komunistów pokonali? No nie. Wyście się z nami, k…a, przy Okrągłym Stole i 4 czerwca 1989 roku do-ga-da-li!”.

Z wyzwolicielami z Armii Czerwonej, przeciwko Kuklińskiemu

Partia, której przewodniczącym jest Włodzimierz Czarzasty, nazywa się Nową Lewicą, ale fakt, że to on stoi na jej czele, stanowi polityczny oksymoron.

Czarzasty nie ma nic wspólnego z lewicą pod jakimkolwiek względem „nową”, a pozostaje cały czas postkomuną, gdy mówi o wyzwoleniu Polski przez Armię Czerwoną czy o tym, że „ceni postać generała Wojciecha Jaruzelskiego”, a pułkownika Ryszarda Kuklińskiego „uznaje za zdrajcę”. Jawnie sympatyzuje więc ze Związkiem Sowieckim, a zdrajcą ogłasza człowieka, który przyczynił się do obalenia komunizmu. I nie tylko – także do tego, że Polska nie stała się atomową pustynią, bo to takie skutki sowieckich planów wojennych poznał Kukliński, gdy z własnej inicjatywy podejmował współpracę z Amerykanami, za co zapłacił śmiercią dwóch synów. „To człowiek oddany systemowi, który pochłonął tysiące ofiar niewinnych ludzi, polskich patriotów, bohaterów naszej wolności” – te słowa o Czarzastym padły w zeszłym tygodniu w spocie PiS.

Jak towarzysze z Ordynackiej wybili szybę w drzwiach Michnikiem

Natomiast tym, co wisi nad Stowarzyszeniem Ordynacka jak miecz Damoklesa, jest historia bojówek bijących opozycjonistów. To geneza niechęci do Czarzastego środowiska „Gazety Wyborczej”, bo bojówki biły także będących w KOR ludzi związanych z Adamem Michnikiem. Ta niechęć najsilniej objawiła się w czasie afery Rywina, gdy Czarzasty przedstawiany był przez „GW” negatywnie. Dzisiaj również nie słychać w tym środowisku entuzjazmu wobec nowego marszałka.

Opisy działania bojówek SZSP brzmią bardzo drastycznie. „Napastnicy schwytali idącego do Kuronia Henryka Wujca. Bito jego głową w drzwi, aż do utraty przytomności. (...) Gdy Jacek Kuroń otworzył drzwi, by przyjść z pomocą przyjacielowi, bojówka wtargnęła do mieszkania. Napastnicy sprawiali wrażenie fachowców. Bili z widoczną wprawą i świadomością tego, jaki efekt ma każdy cios. Tych od mokrej roboty można było rozpoznać po skórzanych, czarnych rękawiczkach. Bili na komendę bądź na rozkaz przerywali. Grażynę Kuroniową uderzono raz po raz ciosami karate po obu rękach wykręconych do tyłu, po czym została podniesiona w górę za szyję. W tym momencie interweniował jeden z osobników kierujących akcją. Maciej, syn Jacka i Grażyny Kuroniów, uczeń ostatniej klasy liceum również został pobity – rezultat: wstrząs mózgu” – tak akcję bojówki SZSP opisał w książce „KOR” z 1983 roku lewicowy działacz opozycji demokratycznej Jan Józef Lipski.

W czasie, gdy bojówkarze tłukli uczestników spotkania, ataku serca dostał leżący w łóżku chory ojciec Jacka Kuronia. Napastnicy nie pozwalali zadzwonić po pogotowie. Kuroń wydarzenie zapamiętał następująco: „Wtargnęli do środka, a ja stałem przyciśnięty do ściany i histerycznym głosem wołałem: – Ludzie, ludzie, mój ojciec umiera! Widziałem, jak tłukli Henia [Henryka Wujca – przyp. P.L.], jak zalewa go krew, jak głowa jego odbija się po schodach, po których go ciągnęli, aż wreszcie, jak rzucają go w śnieg. Byłem pewien, że już nie żyje. (...) A potem wbiegam do środka i widzę, jak katują mi syna. Potwornie i metodycznie. Kilku trzyma, jeden bije. (...) Jest stojący bierny tłum i wśród nich ci w czarnych rękawicach, ci od bicia” (relacja z książki „Gwiezdny czas”, 1991).

Napady powtarzały się. 7 marca 1979 roku pobito studentów Mieczysława Książczaka i Jaremę Dubiela. 14 marca – Adama Michnika oraz Konrada Bielińskiego i Jana Cywińskiego. Bojówkarze chwycili Michnika za ręce i wybili nim szybę w drzwiach klatki schodowej. Cywiński zapamiętał twarz napastnika. Dowiedział się, że bojówkarz nazywa się Ireneusz Tondera. W III RP z nadania ugrupowania Czarzastego Tondera był przez wiele lat radnym SLD na Pradze Północ.

Zamiast puenty

Miesiąc przed wyborem Czarzastego na marszałka zmarł Andrzej Kołakowski. Drugie miejsce na Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Autorskiej w Hybrydach w 1984 roku dla niego jako 22-latka to było jak chwycić Pana Boga za nogi. Z Hybryd naturalną była droga do Opola czy Trójki Marka Niedźwieckiego, którego listy przebojów słuchało pół Polski. O tym, co się wydarzyło po tym sukcesie, Andrzej Kołakowski opowiadał mi w „Wywiadzie z chuliganem”:

– Alma-Art to była taka studencka agencja artystyczna. Oni powiedzieli do mnie: „Słuchaj, my ci kupujemy gitarę”. Gitara to było wtedy marzenie! „No więc my ci kupujemy gitarę, płacimy ci kasę, ale raz na pół roku będziesz musiał napisać piosenkę”. Pomyślałem sobie: „Dam radę” (śmiech). No i ten koleś mówi do mnie: „Ale wiesz, musisz się zapisać do Zrzeszenia Studentów Polskich”. Ja na to: „Aha, to dziękuję”. On na to: „Stary, ty nic nie rozumiesz. Te trzy literki ZSP ci przeszkadzają?!”. „No mi jakoś przeszkadzają, cholera ciężka”. No i nie zrobiłem kariery. 

Wkrótce potem szefem agencji Alma-Art został Włodzimierz Czarzasty

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane