Bilety von der Leyen
Podpisanie umowy z Mercosurem zostało na kilka tygodni wstrzymane, ale temat wkrótce powróci.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Podpisanie umowy z Mercosurem zostało na kilka tygodni wstrzymane, ale temat wkrótce powróci.
W słynnym filmie „Dzień świstaka” główny bohater codziennie budzi się tego samego poranka i jest zmuszony do przeżywania stale tych samych zdarzeń. Podobnie mogą się czuć Polacy, którym od lat, a wręcz dekad, fundowany jest sondażowy „Dzień świstaka”.
Minister Waldemar Żurek staje się postacią coraz bardziej kuriozalną.
Donald Tusk znalazł dla siebie na stare lata nowe powołanie – został tiktokerem. Praktycznie nie ma dnia, by nie wrzucał do sieci jakiegoś nowego filmiku z sobą w roli głównej.
Można się śmiać z Donalda Tuska, który postanowił głosić swoje „przykazania”, sprowadzające się do tego, że jeśli komuś nie podobają się nieporadne działania jego rządu, to jest „za Rosją”.
Europejskie media – głównie niemieckie, rzecz jasna – snują narrację, jakoby to „europejskie rządy traciły zaufanie do amerykańskich służb wywiadowczych”. Jest to kolejna z wielu podobnych idiotycznych wrzutek, mających przekonać Europejczyków, że USA już nie są ich sojusznikiem.
Rząd Tuska przechwala się papierowymi statystykami mającymi udowodnić, jak wspaniała jest sytuacja gospodarcza Polski. Tymczasem twarda rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Różne rzeczy widziano w polskiej polityce, ale Donald Tusk nadal potrafi zaskoczyć. Zaskoczyć bezczelnością i oderwaniem od rzeczywistości. Najpierw na spotkaniu ze swoim betonowym elektoratem premier zaczął opowiadać, jak to nie spełnia obietnic wyborczych, bo… dostał za mało głosów.
W belgijskim, ale należącym do Niemców serwisie Politico można było ostatnio przeczytać, że „Polska walczy o przywrócenie praworządności, ale przeszkadza w tym wrogi prezydent”.
Administracja Donalda Trumpa wydała bezpardonową wojnę tzw. ideologii woke, która w ostatnich latach szerokim strumieniem zalewała w USA kulturę, biznes, a nawet wojsko. Ale czym właściwie jest woke i dlaczego jest tak niebezpieczne?
Bardzo duże poruszenie wywołała informacja, że niemieckie służby dokonywały w Polsce przeszukiwań związanych ze sprawą Wołodymyra Ż., czyli Ukraińca ściganego przez Niemców za rzekome „wysadzenie” gazociągów Nord Stream.
Zbigniew Ziobro spotkał się w poniedziałek z grupą towarzyską znaną jako „komisja śledcza ds. Pegasusa”, co niektórzy określają jako „przesłuchanie”.
Mało kto teraz pamięta, że to Barack Obama zostawił bezpieczeństwo światowe w opłakanym stanie. Pozwolił Rosji zagarnąć Krym i wtargnąć do Donbasu, pozwolił na wprowadzenie gigantycznego chaosu w krajach arabskich i rosyjską interwencję w Syrii.
Po wizycie prezydenta Karola Nawrockiego w Paryżu „ekspert” jednego z polskojęzycznych portali internetowych stwierdził, że „Nawrocki zachował się źle, ponieważ górował nad Macronem”.
Jedną z charakterystycznych cech członków rządu Donalda Tuska jest przekonanie, że Polacy wierzą w wygłaszane przez nich prymitywne kłamstwa. W efekcie co chwilę snują publicznie tezy, które wywołują tylko śmiech i politowanie.
W Brazylii do użytku w rolnictwie dopuszczone są prawie cztery tysiące pestycydów, których używanie jest zabronione w Unii Europejskiej. Podobnie rzecz się ma w innych krajach Mercosuru.
Prezydent Karol Nawrocki wetuje kolejne ustawy wyprodukowane przez nieudolną władzę. I bardzo dobrze, że korzysta ze swojej konstytucyjnej prerogatywy.
Coraz bardziej niepokojące informacje docierają z polskiego rynku pracy. Bezrobocie w lipcu wzrosło do 5,4 proc., a lato jest okresem, gdy zwykle ono spada.
Gry komputerowe są obecnie wielomiliardowym, wręcz bilionowym biznesem, a zarazem elementem popkultury o znacznie większym wpływie i zasięgu niż sztuka filmowa. Ponad 100 lat temu Włodzimierz Lenin mówił o tym, że „kino to najważniejsza ze sztuk”, nakazując, aby poprzez film wpływać na umysły ludzi. Dziś to gry w coraz większym stopniu mają wpływ na ludzkie myślenie – przede wszystkim u młodszego pokolenia. Widać wyraźnie na tym rynku, że Niemcom udało się skutecznie narzucić pożądany przez siebie historyczny wizerunek.