Ale w Krakowie ludzie szybko mieli dosyć „uśmiechniętej Polski”. W wielu innych miastach też zaczynają narzekać. Nie wątpię, że wydarzenia w Krakowie uruchomią lawinę. Okazało się, że można, jeśli tylko się chce i potrafi, sprawnie działać – a przede wszystkim jeśli potrafi się zaangażować mieszkańców w sprawy miasta. Sytuację zmienił też gwałtowny rozwój mediów społecznościowych. Kiedyś lokalni włodarze byli ściśle chronieni przez zblatowane z nimi (lub po prostu im podległe) lokalne media. Teraz przestaje to mieć znaczenie. System można obejść, a potem go wyłączyć.
Obejść system jak w Krakowie
Nie cichną echa referendum w Krakowie – i nic dziwnego. Pierwszy raz obalony został prezydent tak dużego polskiego miasta. Nie, w Warszawie to się nie uda, więc od razu wyjaśniam. Warszawa jest, co tu dużo pisać, specyficzna i dużo się w niej nie zmieni.