Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Paweł Rybicki
02.04.2026 10:00

Efekt Czarnka

Dokładnie 9 marca kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek przedstawił projekt ustawy w sprawie obniżenia ceny paliw. Rząd Donalda Tuska kompletnie nie reagował, a prorządowe media starały się bagatelizować temat. Mijały kolejne dni, ceny na stacjach rosły w zastraszającym tempie, a w wielu krajach zaczęto wprowadzać rozwiązania mające łagodzić efekty kryzysu paliwowego.

W końcu, po niemal trzech tygodniach, Tusk nagle zarządził procedowanie własnej ustawy o obniżce cen paliw – o treści praktycznie takiej samej, jak projekt Czarnka. Co więcej, szef gabinetu ogłosił swoją decyzję w ubiegły czwartek po południu. Ledwie kilkadziesiąt godzin wcześniej, podczas Rady Ministrów, i to przed obradami Sejmu, Tusk paliwami się nie zajmował. To typowe dla premiera – zamiast rozważnych decyzji sprzyjających Polakom wybiera nieustannie chaotyczne wrzutki. Tak jest z cenami maksymalnymi za paliwo, które – uwaga – rosną o kilka groszy na litrze w obwieszczeniach ministra energii. Można by powiedzieć: „Dobrze, że rząd w ogóle się do tego zabrał”. Ale nie ma nic dobrego w tym, jak działa Tusk. Teraz Czarnek zwrócił uwagę na rosnące ceny żywności, apelując o zerowy VAT na produkty. Tusk znów udaje, że nie ma problemu. Wiemy, jak to się, za pewien czas skończy.


 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE