A orwellowski system musi mieć swoje Ministerstwo Prawdy – i Bruksela właśnie sobie takie zafundowała. Ursula von der Leyen poinformowała o uruchomieniu Europejskiego Centrum Odporności Demokratycznej. Podobnie jak w „Roku 1984” pięknie brzmiąca nazwa instytucji oznacza coś dokładnie przeciwnego. Celem działania centrum ma być nadzorowanie wyborów w państwach członkowskich Unii. Rzekomo po to, żeby „chronić demokrację przed ingerencjami”. Jak to będzie wyglądało, już wiemy. Jeśli w poszczególnych krajach UE wyborów nie wygrają faworyci Brukseli, to nagle się okaże, że trzeba tam „bronić demokracji”. A Ministerstwo Prawdy natychmiast znajdzie „dowody” na to, że wybory należy powtórzyć.
Jak u Orwella
Komisja Europejska energicznie zmienia Unię Europejską w organizację niczym z „Roku 1984” Orwella. Cenzura i kontrolowanie obywateli stają się głównym celem działań brukselskich urzędników.