Magdalena Łysiak
O autorze
Dziennikarz, redaktor. Historia, kultura, włoskie szaleństwo. La vita è breve e l'arte è lunga. Życie jest krótkie, ale sztuka jest wieczna.
Artykuły autora Magdalena Łysiak
Artykuły autora
Najbardziej zagadkowa plaga w historii
Epidemia tańca zwana też taneczną plagą miała swoje apogeum w 1518 roku w Strasburgu. Lipiec był wówczas bardzo gorący i ludzie w ciągu dnia chronili się w podcieniach rynku przed piekącym słońcem. Wiadomo, że pierwsza zaczęła tańczyć Frau Troffea, ale wkrótce w nieustannym tańcu pogrążyło się kilkaset osób. Choreomania – czyli nieprzeparta potrzeba tańca aż do wyczerpania lub nawet śmierci, występowała w dziejach ludzkości kilkukrotnie. Po raz pierwszy kroniki odnotowały taki przypadek w VII wieku n.e., ostatni raz tańczono z wewnętrznego przymusu w wieku XVII. Co ciekawe, najczęściej zapadali na nią ludzie na terenie dzisiejszych Niemiec i Francji.
Tajemnicze zaginięcie najsłynniejszej kobiety-pilota
Jako pierwsza kobieta Amelia Earhart samotnie pokonała Atlantyk. Wystartowała 20 maja 1932 roku z Harbour Grace na Nowej Fundlandii, chcąc dotrzeć do Paryża, tak jak zrobił to wcześniej Charles Lindberg. Jednak po ponad czternastu godzinach lotu, wylądowała na pastwisku w Culmore, w Irlandii Północnej. Pięć lat później zamarzyła o okrążeniu kuli ziemskiej wzdłuż równika. W ten lot wybrała się z jednym z najlepszych ówczesnych nawigatorów Fredem Noonanem. Po przebyciu trzech czwartych drogi stracono z nimi kontakt radiowy. Nigdy nie odnaleziono wraku samolotu, ani szczątków Amelii i Freda.
Tragiczna miłość Gertrudy
To jest historia wielkiej miłości, która niestety nie znalazła szczęśliwego zakończenia, choć sprawy wydawały się być na dobrej drodze. W pięknej i wykształconej szesnastoletniej dziewczynie, córce Jakuba Komorowskiego, zakochał się Szczęsny Potocki, młodziutki spadkobierca rodu Potockich, jedynak, w którym rodzice Anna i Franciszek Salezy pokładali wielkie nadzieje. Wśród tych nadziei nie było miejsca dla Gertrudy. Im marzyła się co najmniej córka króla i trzeba przyznać, że nie były to tylko mrzonki.
Najgorsza choroba średniowiecza
Trąd – tej strasznej choroby bali się wszyscy, stąd w 1179 roku sobór laterański III wydał dekret, iż cierpiący na trąd mają być odsunięci od społeczeństwa, nosić dług płaszcz okrywający całe ciało i dzwonić dzwonkiem, gdy pojawiają się w okolicach ludzkich siedzib. Trędowatych omijano szerokim łukiem, gdyż powszechnie sądzono, że można się zarazić samym oddechem chorego. Co ciekawe za objawy trądu uznawano wszystkie choroby skóry, więc trudno oszacować prawdziwą liczbę cierpiących na tę przypadłość.